W tym roku we Wrocławiu ks. prof. Józef Naumowicz odprawił mszę świąteczną w niedzielę 4 stycznia, dwa dni przedtem, gdy ormiański Kościół katolicki świętuje Objawienie Pańskie (Astwacahajtnutiun) i chrzest Jezusa w Jordanie. Ksiądz przyjechał do nas z Gliwic, gdzie o godz. 11.00 odprawił mszę św. (a poprzedniego popołudnia, w sobotę 3 stycznia – w Krakowie). Wraz z ks. Naumowiczem, mszę św. koncelebrował ks. prałat Kazimierz Sroka, wieloletni przyjaciel środowiska Ormian (obecnie rezydent parafii św. Franciszka z Asyżu we Wrocławiu). Księżom asystowali subdiakoni Emmanuel Muradyan, Aharon Samvelyan i Jakub Szyszko, oraz ministrant Mieszko.
Msza św. sprawowana była w dwóch intencjach. Ks. prof. Józef Naumowicz powiedział kilka słów o każdej ze Zmarłych:
– za zmarłą 16.12.2025 r. śp. Mariannę Szczebel - Domanasiewicz - doktor nauk medycznych, przez wiele lat związana z obecną Katedrą i Kliniką Pediatrii, Alergologii i Kardiologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu (pod koniec mszy syn Adam pożegnał Mamę wzruszającym wierszem);
– za zmarłą 29.12.2025 r., śp. Zofię z Agopsowiczów Lewicką - polska Ormianka, córka Jadwigi (z Czaykowskich) i Bronisława Agopsowiczów. Piękny, szczery i dobry człowiek, pełna autentycznej wiary, życzliwości i serdeczności. Mówiła: „Całym swym sercem zwrócona jestem do Boga. W Nim i tylko w Nim pokładam całą swą nadzieję na spotkanie się z bliskimi kiedyś w niebie.” Ksiądz wspominał, jak niejednokrotnie gościła go wraz z klerykami u siebie, częstując, przed mszą, obiadem.
W wygłoszonej homilii ks. Naumowicz mówił o historii trzech mędrców, którzy przybyli „ze Wschodu”, różnych przypuszczeniach na temat ich pochodzenia. Nie wiemy dokładnie z jakiego kraju przybyli. Magowie, jak nazywa ich Ewangelia, mogli być kapłanami perskimi – lecz w szerszym rozumieniu, to ludzie mądrzy, uczeni. Babilonia, która była też częścią Persji, była centrum badań nieba, gwiazd.
Magowie uznali w Chrystusie króla, Boga - człowieka, Zbawiciela, Mesjasza. Mogą być dla nas wzorem, by rozpoznawać obecność Boga w drugim człowieku, w Eucharystii, a także w naszym codziennym życiu.
Drugą tajemnicą święta Epifanii jest ukazanie (błogosławiona jest woda), że momentem przełomowym jest chrzest Jezusa w Jordanie, gdy zgromadzeni usłyszeli głos z Nieba („A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».”; Mt 3, 13 – 17). To potrójne (krzyżem, Ewangelią, myronem) błogosławienie wody, to jakby Duch Święty przenikał wodę swoją mocą, ma ona w pewnym sensie znaczenie egzorcyzmujące. Ksiądz wspominał również różne przedstawienia tych wydarzeń w sztuce.
Podczas mszy, jak zwykle towarzyszył nam chór Wrocławscy Madrygaliści, dzięki temu była ona uzupełniona przepięknymi kolędami, a wśród nich "Wędrowali Trzej Królowie" (słowa: Bogdan Kasprowicz, muzyka: Krzysztof Teodorowicz, opracowanie do śpiewu chórowego: prof. Piotr Drożdżewski)
Pięknie dziękujemy za miniony rok i życzymy dobrego i Błogosławionego właśnie rozpoczętego 2026 roku!
Na zakończenie liturgii nastąpił piękny obrzędem chrztu wody, a po nim indywidualne błogosławieństwo wiernych. Ksiądz błogosławiąc wodę świętym krzyżem, Ewangelią i świętym olejem (myronem), przyzywa nad nią mocy Ducha Świętego, aby: “mogła ona czynić domy szczęśliwymi, leczyć chorych, zbawiać dusze, jak też ciała, i by służyła do spełnienia wszystkich potrzeb” (modlitwa z błogosławienia wody). Stąd zwyczaj zabierania tej wody do domów, co jest też symbolem jedności z całym Kościołem Ormiańskim na całym świecie.
Na koniec, z nowym rokiem, serdecznie dziękujemy Proboszczowi parafii pw. Bożego Ciała, księdzu kanonikowi MARKOWI BIAŁEMU, za kolejny rok tak wielce życzliwej i pomocnej gościny, dzięki czemu my, jako wspólnota ormiańska, wrocławscy wierni Parafii Południowej ormiańskiego Kościoła katolickiego w Polsce już 12 rok mamy tak komfortowe warunki do sprawowania liturgii, spotykania się.
Księdzu życzymy błogosławieństwa Bożego na kolejny rok.
Dziękujemy!
tekst i zdjęcia: Elżbieta Łysakowska
W ramach III Kongresu Wieczystej Adoracji uroczystej Mszy św. w archikatedrze wrocławskiej w piątkowy wieczór (6.06.2025 r.) przewodniczył Rafał Piotra (Raphaël Bedros) XXI Minassian, patriarcha ormiańskiego Kościoła katolickiego. Wrocławianom mówił o wielkiej tajemnicy Eucharystii, która odzwierciedla miłość Boga.
W Radwanowicach zostaliśmy serdecznie podjęci przez Zarząd Fundacji im. Brata Alberta z p. prezes Małgorzatą Urbanik na czele. Mieliśmy okazję odwiedzić warsztaty terapii zajęciowej, Kresową Drogę Krzyżową oraz spotkać się z podopiecznymi Fundacji - w tym dwoma wieloletnimi ormiańskimi ministrantami, którzy wspierali w posłudze śp. ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.
Przy grobie ks. Tadeusza - Patriarcha, ks. egzarcha Nareg Naamojan i ks. prof. Józef Naumowicz zmówili Modlitwę Pańską oraz odśpiewali ormiańską pieśń żałobną za duszę śp. ks. Tadeusza.
Kilka lat temu Bogdan Stanisław Kasprowicz we współpracy z Krzysztofem Teodorowiczem ją stworzyli. To znaczy B. Kasprowicz napisał słowa, a K. Teodorowicz muzykę. Na świątecznych Mszach św. w Gliwicach wykonywał ją Bogdan Kasprowicz z wnuczkami. We Wrocławiu po raz pierwszy została wyśpiewana przez Wrocławskich Madrygalistów. Opracowanie do śpiewu chórowego wykonał prof. Piotr Drożdżewski, chemik i kompozytor.
tekst i zdjęcia: Romana Obrocka
Historia portretu śp. ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego
| .Galeria wewnątrz kościoła w Ryczeniu fot. Marek Kubicki |
W trakcie przyjęcia Hubert Kubicki wyświetlił nagrane przez siebie wystąpienie śp. ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego wygłoszone w tej właśnie świetlicy 17 kwietnia 2016 roku. Sporo uczestników dzisiejszej mszy uczestniczyło również i w tamtym spotkaniu. Samo nagranie, trwające ok. 40 minut, jest niezwykle interesujące, a oglądając i słuchając miało się wrażenie, że ks. Tadeusz właśnie jest z nami…
Historia obrazu zaczęła się w niedzielę 28 kwietnia 2024 roku z inicjatywy ks. Ryszarda Skocza, gdy zaproponował jego namalowanie oraz zapoczątkował zbiórkę funduszy na jego powstanie. Należy zaznaczyć, że w zbiórce pieniężnej wzięli udział Przyjaciele ks. Tadeusza z Ryczenia oraz Bardzo Rozległych Okolic – miejscowości rozsianych po Polsce.
W trakcie kilku spotkań w różnych częściach kraju, które były również kwestą (co oczywiste z pominięciem w tym względzie spotkań z podopiecznymi Fundacji im. Brata Alberta) na rzecz namalowania portretu ks. Tadeusza, okazana została przygotowana – na razie pusta – rama, która ostatecznie obraz zdobi. Tematem tych spotkań była historia górnictwa, minerały kopalń KGHM Polska Miedź SA, oraz inicjatywa powstania obrazu śp. ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego do galerii w kościele w Ryczeniu. A spotkań było wiele: w sobotę 11 maja z Podopiecznymi Fundacji im. Brata Alberta w łódzkim Helenówku oraz w Domu Kultury w Strykowie. W niedzielę 12 maja prelekcji wysłuchali Goście zebrani w Sulejówku, 13 maja zebrani w Muzeum Skarbów Ziemi i Morza w Szczebrzeszynie, a 15 maja – podopieczni Fundacji im. Brata Alberta w Cerekwi k. Bochni oraz w Muzeum Motyli w Bochni. Wreszcie 16 maja, w Teatrze Dolina Słońca w Radwanowicach, odbyło się spotkanie z podopiecznymi Fundacji im. Brata Alberta oraz Fundacji Mimo Wszystko Anny Dymnej.
Cała zebrana suma, uszczuplona jedynie o apanaże należne autorowi obrazu, a wynosząca ponad 12 000 zł., zasili konto Fundacji im. Brata Alberta z siedzibą w Radwanowicach, która jest dziełem życia Zmarłego.
Zakończenie tej historii miało miejsce w Ryczeniu 1 grudnia 2024 r., kiedy to obraz, już wiszący w miejscu dla niego przygotowanym, został poświęcony. Odtąd każdy odwiedzający naszą świątynię może zobaczyć tę wyjątkową galerię. Żadna z przedstawionych na portretach postaci nie znalazła się tam przypadkowo, a w czasach, w których żyjemy, nikt nie przywoływał tak usilnie pamięci o Kresach, jak śp. ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski – nieodżałowanej pamięci duszpasterz środowisk kresowych, „Solidarności”, Polskich Ormian oraz osób niepełnosprawnych.
Świeć Dobry Panie nad Jego duszą.
Sprawę w imieniu Przyjaciół księdza Tadeusza z Ryczenia i Okolic
opisał Marek Kubicki.
zdjęcia: Romana Obrocka
W tym roku we Wrocławiu ks. Józef Naumowicz odprawił mszę świąteczną w sam dzień 6 stycznia, czyli wtedy gdy ormiański Kościół katolicki świętuje Objawienie Pańskie (Astwacahajtnutiun) i chrzest Jezusa w Jordanie. Ksiądz przyjechał do nas wraz z dwoma ormiańskimi klerykami z Gliwic, gdzie o godz. 11.00 odprawił mszę św. (a poprzedniego popołudnia, w piątek 5 stycznia – w Krakowie).
Podczas mszy, jak zwykle towarzyszył nam chór Wrocławscy Madrygaliści, a właściwie jego 5-osobowa część. Tu specjalne podziękowania dla Państwa, bo większość osób z zespołu zdeklarowała się już do udziału tego dnia w cyklicznym koncercie kolęd w Zamku w podwrocławskich Wojnowicach, a mimo to udało się zorganizować i dla naszej liturgii ten niewielki skład. Dzięki temu była ona uzupełniona przepięknie wykonanymi kolędami. Dziękujemy!
Msza sprawowana była w intencji śp. Warużana Habibian, brata Tani Sayegh, w 40. dniu od jego śmierci w Australii. Podczas tej mszy, podobnie jak i wszystkich świątecznych w pozostałych miastach, modliliśmy się też o powrót do zdrowia i sił ks. Tadusza Isakowicza-Zaleskiego, wieloletniego naszego duszpasterza ormiańskiego Kościoła katolickiego w Polsce, przebywającego od Świąt w szpitalu, gdzie zmaga się z rozwijającą się chorobą nowotworową.
W wygłoszonej homilii ks. Naumowicz mówił o historii trzech mędrców, którzy przybyli „ze Wschodu”, różnych przypuszczeniach na temat ich pochodzenia. Nie wiemy dokładnie z jakiego kraju przybyli. Być może też z Armenii (która była wówczas powiązana z Persją)?… Magowie, jak nazywa ich Ewangelia, mogli być kapłanami perskimi – lecz w szerszym rozumieniu, to ludzie mądrzy, uczeni. Babilonia, która była też częścią Persji, była centrum badań nieba, gwiazd. Dla tego mówi się, że Trzej Królowie przybyli z Babilonii. Ale równie dobrze mogli przybyć z Arabii, gdzie były najlepsze kadzidła, stamtąd też sprowadzano mirrę. Lecz dary te mogły oczywiście pochodzić z różnych części Wschodu.
Ale ważne jest to, że ci mądrzy ludzie, kierujący się rozumem, którzy obserwowali niebo, czekali na pojawienie się jakiegoś znaku, czytali księgi objawione – byli także otwarci na jakąś tajemnicę. Musieli doznać objawienia, że udali się kilkaset kilometrów na zachód. Przybywszy do Jerozolimy pytali o nowonarodzonego króla (powodując tym przerażenie Heroda).
Złoto, kadzidło – Bogu się ofiarowuje. Widać magowie uznali w szukanym dziecięciu Boga. Mirra wśród ofiarowanych darów już wskazuje na przyszłą mękę i cierpienie Jezusa. Mirrą namaszczano ciało.
Magowie uznali w Chrystusie króla, Boga - człowieka, Zbawiciela, Mesjasza. Mogą być dla nas wzorem, by rozpoznawać obecność Boga w drugim człowieku, w Eucharystii, a także w naszym codziennym życiu. Żeby przychodząc na mszę zdawać sobie sprawę, że znajdujemy się przed tronem Pana Boga, obecnego wśród nas, na ołtarzu. Żeby, klękając do modlitwy, zdawać sobie sprawę z obecności Boga. Pewien mędrzec powiedział, że „bóg jest tam, gdzie człowiek da mu miejsce”. Chrystus, jego zbawcze działanie, jest otwarte dla wszystkich. W Mędrcach ze Wschodu widziano zapowiedź, że to królowie przyjdą do Jezusa. Może jeden był też z Armenii?...
Drugą tajemnicą święta Epifanii jest ukazanie (błogosławiona jest woda), że momentem przełomowym jest chrzest Jezusa w Jordanie, gdy zgromadzeni usłyszeli głos z Nieba („A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».”; Mt 3, 13 – 17). To potrójne (krzyżem, Ewangelią, myronem) błogosławienie wody, to jakby Duch Święty przenikał wodę swoją mocą, ma ona w pewnym sensie znaczenie egzorcyzmujące.
Liturgia zakończyła się pięknym obrzędem chrztu wody, a po nim indywidualnym błogosławieństwem wiernych. Można było zabrać do domów wodę, którą ksiądz błogosławiąc świętym krzyżem, Ewangelią i świętym olejem (myronem), przyzywa nad nią mocy Ducha Świętego, aby: “mogła ona czynić domy szczęśliwymi, leczyć chorych, zbawiać dusze, jak też ciała, i by służyła do spełnienia wszystkich potrzeb” (modlitwa z błogosławienia wody). Stąd zwyczaj zabierania tej wody do domów, co jest też symbolem jedności z całym Kościołem Ormiańskim na całym świecie. Symbolem oczyszczenia i trwania w wierze i pięknych tradycjach ormiańskich.
Błogosławieństwu wody towarzyszył liturgiczny śpiew Trzech Panów z rodziny Sayegh – Ary, Georga i Arama.
*
Na koniec, z nowym rokiem, dziękujemy raz jeszcze Proboszczowi parafii pw. Bożego Ciała, księdzu kanonikowi Markowi Białemu, za kolejny rok jego tak wielce życzliwej i pomocnej gościny, dzięki czemu wrocławska część Parafii Południowej, wspólnota ormiańska we Wrocławiu już 9. rok ma komfortowe warunki.
Dziękujemy!
Dziękujemy również Wikaremu, ks. Kamilowi Szybowskiemu, który od niedawna służy nam opieką i nieocenioną pomocą organizacyjną podczas naszych mszy i spotkań, znosząc związane z tym niezłe czasem zamieszanie…
Dziękujemy!
W niedzielę 25 czerwca ks. prof. Józef Naumowicz sprawował mszę św. ormiańskokatolicką najpierw w Gliwicach (o godz. 11.00), a po południu we wrocławskim, jak zwykle gościnnym, kościele pw. Bożego Ciała. Towarzyszył mu o. Marek Miławicki.
Wraz z księdzem przyjechali i stanowili liczną asystę przy ołtarzu ormiańscy klerycy, subdiakoni Narek Mkrtchyan, Aharon Samvelyan i Jakub Szyszko (świeżo po święceniach subdiakonatu 28 maja 2023 r. w Bzommar, Liban), a także – od niedawna studiujący w Polsce - Emanuel Muradyan i Yeghishe Aslanyan.
Jakub Szyszko – Polak – w wywiadzie (Awedis 52) rzekł: „W 2014 r. po raz pierwszy brałem udział w ormiańskiej Mszy i poczułem, że to moja życiowa droga. Zakochałem się w ormiańskiej duchowości i liturgii.” I tak minęło dziewięć lat nauki na studiach bliskowschodnich i filozoficzno-teologicznych nie tylko w Polsce.
Ormiański śpiew liturgiczny, niezwykle bogaty w trakcie całej mszy w wykonaniu kleryków, uzupełniali Wrocławscy Madrygaliści pod dyrekcją Haliny Zwiercan.
Msza Święta była sprawowana w intencji o Boże Błogosławieństwo dla Elżbiety Łysakowskiej z okazji imienin.
Ciekawym wydarzeniem było spotkanie po mszy przy słodkościach, w obszernej sali ponad zakrystią.
Na początku spotkania prof. Ara Sayegh wręczył ks. prof. Naumowiczowi krzyż, jaki noszą duchowni ormiańscy - prezent od Arama Gabaghchoruyana, śpiewaka z Armenii, jako podziękowanie za zaproszenie na uroczystości 24 kwietnia 2023 r.
Nieśpieszną rozmowę moderował ka. Józef – można było np. dowiedzieć się czegoś więcej o „naszych” ormiańskich klerykach, którzy następnego dnia wyjeżdżali na wakacje do Armenii, czy ormiańskich korzeniach niektórych z nas, polskich Ormian na spotkaniu obecnych.
Jest to sanktuarium Matki Bożej Łysieckiej z kościoła ormiańskiego w Łyścu, a także siedzibie Parafii Południowej pw. Św. Grzegorza Oświecieciela.
