default_mobilelogo
Nasze pierwsze w życiu zetknięcie z tajemnicą wielkanocną i włączenie w nią na zawsze - to CHRZEST. Wtedy Zmartwychwstały staje się obecny w naszym życiu  i chociaż chrzczeni jako niemowlęta jesteśmy jeszcze mało świadomi, ale On zaczyna w nas dokonywać bardzo dobrych rzeczy.  Dziś w liturgii Wigilii Paschalnej wspominamy nasz chrzest i odnawiamy nasze przyrzeczenia chrzcielne.

Dlatego dziś przypominam chrzest trojga wspaniałych dzieci ormiańskich, jakie miał miejsce przed trzema tygodniami, 21 III 2021 w Warszawie.
W chrzcie ormiańskim (połączonym zawsze z bierzmowaniem) także jest wyrzeczenie się zła (na ten moment wszyscy zwracają się do tyłu, w kierunku zachodnim) i wyznanie wiary (wszyscy zwracają się ku ołtarzowi, w kierunku wschodu), jest polanie głowy wodą, włożenie białej szaty, ale świętym myronem (olejem) namaszcza się także: czoło, uszy, nozdrza, usta, plecy, piersi, stopy, itd., przy każdym namaszczeniu celebrans odmawia specjalną, znaczącą modlitwę. Na koniec kapłan bierze dziecko w ramiona, staje przez ołtarzem i ofiarowuje je Bogu – tutaj dzieci same stoją ze świecami, które w czasie chrztu świętego ich Rodzice chrzestni zapalili od Paschału  (zdjęcia od Rodziców i za ich pozwoleniem).

Zapraszam do odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych [tekst obok] poprzez udział w dzisiejszej liturgii Wigilii Paschalnej lub w osobistej modlitwie. To odnowienia ma za zadanie wzmocnić nasza więź z Bogiem, przypomnieć o przynależności do Kościoła. Ma to też wyraz symbolicznego oczyszczenia duszy z grzechów (na pamiątkę naszego chrztu).

ks. Józef Naumowicz, Wielka Sobota 2021

      

    

    

      

    

 

19 lipca w parafii p.w. św. Grzegorza z Nareku, ks. prof. Józef Naumowicz sprawował drugą mszę św. po długiej przerwie spowodowanej pandemią Covid-2.

Dla wiernych była to ogromna radość, że znowu możemy się spotkać na liturgii ormiańskokatolickiej, zwłaszcza, że na tę niedzielę w obrządku ormiańskim przypadało jedno z najważniejszych świąt liturgicznych, czyli święto Przemienienia Pańskiego. Msza św. odbywała się z zachowaniem wszelkich zasad bezpiecznych odległości i w maseczkach, w których nie było łatwo śpiewać. W swojej homilii Ksiądz mówił o Przemienieniu, Przeobrażeniu Pańskim, w którym Jezus, wybranym spośród uczniów, ukazał się w pełni Swojej chwały. Po raz pierwszy Jezus ukazał się jako postać błyszcząca nadprzyrodzoną światłością. Jezus chciał umocnić swoich uczniów w ich wierze, jako, że był to początek Jego drogi do Galilei, do Jerozolimy przed nadchodzącą paschą. Dla wiernych każda liturgia jest taką drogą na górę Tabor, gdzie dokonuje się przemienienie w krew i ciało. Dlatego tak ważna jest obecność na każdej mszy św. bo to umacnia naszą wiarę i przybliża do Boga. Nawiązał Ksiądz również do Wardawaru, czyli święta róż, które prócz znaczenia liturgicznego ma swoje znaczenie i korzenie w dawnych wierzeniach. Nawiązuje do ludowych tradycji, m.in. polewania się wodą, co może symbolizować potop i silną wiarę Ormian, że – jak podaje Księgi Rodzaju - Arka Noego osiadła na górze Ararat (Rdz 8,4).

Na zakończenie mszy św. modliliśmy się za dusze tych, którzy w ostatnich dniach zginęli w walkach na granicy Arcachu i Armenii.

Po mszy świętej, na dziedzińcu przed kaplicą zorganizowaliśmy spotkanie przy drobnych zakąskach w lawaszu i słodyczach. Po tak długiej przerwie chętnie wszyscy wymieniali się spostrzeżeniami z ostatnich miesięcy.

Następną mszę św. Ksiądz Józef Naumowicz zapowiedział na 15 sierpnia, w Gdańsku, w święto Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny.

  

tekst i zdjęcia: Maria Ohanowicz-Tarasiuk

 

9 lutego 2019 r. przypadała 100. rocznica wygłoszenia przez abpa Józefa T. Teodorowicza, pamiętnego tzw. sejmowego kazania. Aby upamiętnić to wydarzenie w Archikatedrze warszawskiej odsłonięto tablicę, a ks. Kazimierz Kardynał Nycz, ordynariusz wiernych obrządku ormiańskokatolickiego, poświęcił ją.

16 lutego 2020 r. w Archikatedrze warszawskiej świętowaliśmy pierwszą rocznicę wmurowania i pobłogosławienia tej tablicy.

Mszę św. ormiańskokatolicką w kaplicy literackiej świątyni sprawował ks. prof. Józef Naumowicz. W swojej homilii przypomniał zasługi abpa J. Teodorowicza w walce o odzyskanie niepodległości Polski, o którą zabiegał w Izbie Panów w Wiedniu, w Watykanie, w Europie. Abp J. Teodorowicz walczył o polskość Śląska, Poznańskiego, był Ormianinem, ale przede wszystkim był wielkim polskim patriotą. Był wielkim mówcą, wielkim teologiem, wspaniałym kaznodzieją i to jemu, jako posłowi ziemi podlaskiej zaproponowano wygłoszenie kazania na mszy św. 9 lutego 1019 r., na dzień przed pierwszym posiedzeniem pierwszego Sejmu ustawodawczego. Ksiądz wspominał również echa tego kazania – prasa ówczesna określała abpa J. Teodorowicza jako bezsprzecznie pierwszego kaznodzieję Polski.

Ksiądz J. Naumowicz przypomniał o losach szczątków arcybiskupa pochowanego, zgodnie z Jego wolą, wśród bohaterów walk z 1920. roku na cmentarzu Orląt Lwowskich. W początkach wojny, z obawy przed zbezczeszczeniem, prochy arcybiskupa zostały ukryte w grobowcu na Cmentarzu Łyczakowskim. Potrzebne były trudne i wieloletnie zabiegi dyplomatyczne, aby wreszcie w 2011 roku doprowadzić do przeniesienia prochów w pierwotne miejsce pochówku.

Ksiądz Józef Naumowicz dziękował wszystkim zaangażowanym w tę niezwykle trudną sprawę. Ksiądz zaproponował, aby za rok, w czerwcu 2021 r., w 10. rocznicę ponownego pochówku ks. abpa J. Teodorowicza, zorganizować pielgrzymkę do Lwowa by uczcić tę rocznicę.

Na zakończenie, uczestnicy mszy św. przeszli pod tablicę, gdzie odmówiliśmy ormiańskie Ojcze Nasz (Hajr Mer), odśpiewaliśmy pieśń „Boże coś Polskę...”, a ksiądz Naumowicz udzielił wszystkim końcowego błogosławieństwa.

Ta msza, w której uczestniczyło wielu wiernych, nie tylko Ormian katolików, na pewno pozostanie długo w naszej pamięci.

tekst i zdjęcia: Maria Ohanowicz-Tarasiuk

 

Msza św. w święto Ofiarowania Pańskiego, w parafii Centralnej pw. św. Grzegorza z Nareku, zgromadziła wyjątkowo dużo wiernych.

W dzisiejszej homilii, ksiądz prof. Józef Naumowicz najpierw nawiązał do ewangelii na to święto [wg. ormiańskiego kalendarza liturgicznego Ofiarowanie Pańskie w tym roku przypada 1 lutego – red.], mówiąc, że Maryja i Józef mieli w sobie bardzo dużo pokory, bo robili wszystko wg i zgodnie z prawem Bożym. Zwyczaj nakazywał, aby w 40. dniu po urodzeniu, kobieta poszła do świątyni aby się oczyścić. Fakt kontaktu z krwią, co było nieuniknione w trakcie porodu, było jednoznaczne z zanieczyszczeniem rytualnym i wymagało oczyszczenia przez złożenie ofiary w świątyni. Jako ubodzy złożyli w ofierze, parę synogarlic, ptaków  które są symbolem wierności. Przypomniał ksiądz o zwyczaju ofiarowywania pierwocin, również pierworodnego syna należało przeznaczyć w ofierze do świątyni, jednak Oni nie musieli Jezusa składać w ofierze, bo On do tej świątyni należał. Ks. Józef zwrócił uwagę na postać starca Symeona, który w tłumie wiernych odnalazł dzieciątko Jezus, wyraził swoją radość ze spotkania, biorąc Jezusa na ręce określił Go jako światłość. Nawiązaniem do tej światłości jest zapalanie i święcenie świec, które później w różnych trudnych sytuacjach, czy niebezpieczeństwach są zapalane z wiarą, że Matka Boża i św. Symeon wyproszą łaski u Boga.

Wspomniał ksiądz również świętego Sarkisa Wojownika, czczonego w Armenii, mimo że był grekiem z Kapadocji, czczony jest jako patron młodych małżeństw i zakochanych. W Armenii to święto jest niezwykle popularne, w tym dniu błogosławione są młode pary. W tym roku wspomnienie św. Sarkisa wypada 8 lutego.

Ksiądz przypomniał też postać św. Błażeja, biskupa z terenu Armenii Mniejszej, prześladowanego i aresztowanego. W więzieniu uratował od śmierci dziecko, które połknęło ość - teraz jest czczony jako patron ludzi chorujących na gardło i strzegący przed tymi chorobami.

W trakcie mszy ks. Józef Naumowicz poświęcił przyniesione świece, przywitał wyjątkowych gości, m. in. młodą wolontariuszkę z Rumunii, przebywającą przez pół roku w Żorach na Śląsku. Sanda János pochodzi z rodziny rumuńskich Ormian z okolic Gheorgheni. Po końcowym błogosławieństwie ksiądz zaprosił wszystkich na spotkanie, w trakcie którego Monika Agopsowicz przy zdjęciach Danka Deńcy, opowiadała o ubiegłorocznej wyprawie przez Rumunię do Plowdiw w Bułgarii. W wyprawie uczestniczyli profesorowie Krzysztof Stopka i Andrzej Zięba, a celem było odwiedzenie skupisk rumuńskich Ormian w tamtym kraju oraz poszukiwania śladów kamienicki Ormian, którzy po wygnaniu w XVII w. z Kamieńca Podolskiego zawędrowali do dzisiejszego Plowdiw. Pomocą w kontaktach na terenie Rumunii, służył zaprzyjaźniony wcześniej rumuński Ormianin. Dzięki tej pomocy w poszczególnych miejscowościach na naszych podróżników czekali mieszkańcy, którzy udostępniali do zwiedzania lokalne kościoły, miejsca spotkań i muzea.

Po tej prezentacji nasz gość, Sanda János, pokazała przywiezione zdjęcia i opowiedziała o festiwalu chorutu, który odbywa się regularnie i jest niezwykle popularnym świętem, w trakcie którego odbywają się konkursy, a chorut okazał się produktem znanym i popularnym na terenie Rumunii.

Bardzo ciekawym prezentacjom, towarzyszyły słodkości i napoje przygotowane przez organizatorów.

Maria Ohanowicz-Tarasiuk

» opis spotkania po mszy św.
na stronie Fundacji i Kultury Dziedzictwa Ormian Polskich