default_mobilelogo

ORAMIANIE POLSCY
Ormianie Polscy, jak kto woli Polscy Ormianie. Kto to jest? Takie pytanie zadawali sobie niezorientowani widzowie „Kroniki Krakowskiej” TVP Kraków 20 stycznia 2017 roku, gdy pokazano migawki ukazujące składanie kwiatów przed sarkofagami Króla Kazimierza Wielkiego oraz Króla Władysława Jagiełły na Wawelu. Uczyniły to środowiska ormiańskie w Polsce, z okazji 650 tej rocznicy podpisania przez Króla Kazimierza Wielkiego przywileju dla tej nacji w Monarchii Polskiej. Jaki to był przywilej? Najprościej mówiąc, przywilejem było zrównanie praw polskich Ormian z pozostałymi obywatelami kraju.
Wtedy już Ormianie wyróżniali się wielką przydatnością dla funkcjonowania Królestwa Polskiego, w szczególności w obszarach: dyplomacji, handlu i wojskowości. Okazuje się, że po tylu wiekach pozostały namacalne ślady ich aktywności. Na te tematy napisano wiele książek i prac naukowych, a współcześni badacze odkrywają coraz to nowe wątki bardzo wartościowej działalności Ormian polskich. Warto zapoznać się bardziej szczegółowo ze zjawiskiem: „Ormianie polscy – patrioci polscy na przestrzeni wieków”. Może to hasło będzie inspiracją dla kolejnej pracy naukowej. Tyle tytułem wstępu.
Wróćmy do 20 stycznia 2017 roku w Krakowie. W auli Collegium Maius prof. dr hab. Krzysztof Stopka przedstawił (stojąc na tle drewnianego posągu Kazimierza Wielkiego z XIV wieku) historię powstania przed 650 laty dokumentu opatrzonego pieczęciami królewskimi w języku łacińskim. Dokument zachował się do naszych czasów i stanowił podstawę dla Polskich Ormian w uzyskiwaniu kolejnych przywilejów królewskich na przestrzeni wieków. Nawet rozbiory w wypadku zaboru austriackiego nie pozbawiły całkowicie wcześniej nadanych praw. Dopiero II Wojna Światowa „wymazała” środowisko Ormian Polskich z komunistycznej rzeczywistości PRLu. Dlatego nie można się dziwić, że w Kolegiacie Św. Anny, gdzie ksiądz-Isakowicz Zaleski odprawił mszę świętą w obrządku ormiańskim, uczestniczyło w niej wielu sympatyków i przyjaciół Ormian Polskich, a ich samych było niewielu w porównaniu z dawnymi laty.
Pan Ambasador Armenii był szczęśliwy, że mógł uczestniczyć w tych uroczystościach. Czuł oddech tych setek tysięcy Jego pobratymców, którzy przez wieki budowali Polskę jako swoją ojczyznę mając w sercu pamięć o miejscu pochodzenia swych przodków, czyli o Armenii.
Wieczorne spotkanie w Sali Kazimierzowskiej Collegium Maius było okazją do rozmów i wspomnień. Wiele osób indywidualnie, nawzajem dziękowało sobie za zorganizowanie tej uroczystości. Szczególnie oblegany był prof. dr hab. Krzysztof Stopka oraz dr hab. Andrzej Zięba. Tradycyjnie wiele pytań zadawano księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu oraz znamienitym Gościom. Ja zaliczam się do tych Ormian Polskich, których przodkowie czerpali korzyść z przywileju Króla Kazimierza Wielkiego oraz kolejnych królów potwierdzających i rozszerzających kolejne nadania przywilejów.
Myślę, że planowane kolejne uroczystości przyniosą wiele radości i wzruszeń w środowisku Ormian Polskich oraz ich sympatyków i przyjaciół.

Jacek Nikorowicz

Składanie wieńców przy grobach królów Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełły

     

     

Opisy zdjęć od lewej: ♦ Delegacja ormiańska na schodach katedry wawelskiej przed złożeniem wieńców. ♦ Wystąpienie Bogdana Kasprowicza (Związek Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza) przed złożeniem wieńców. ♦ Delegacje składające wieńce przy grobie Władysława Jagiełły. Od prawej: Maciej Wilamowski, dyrektor Biura Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa (w imieniu prezydenta RP), Vigen Yeremyan (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce, Karen Shahumyan i Ararat Kocharyan (Towarzystwo Ormian Polskich). ♦ Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce, składa wieniec przy grobie Władysława Jagiełły. ♦ Przedstawiciele Ormian polskich przed grobem króla Kazimierza Wielkiego. ♦ Modlitwa Ojcze Nasz (Hajr Mer) w języku ormiańskim przy grobie Kazimierza Wielkiego. ♦ Wieńce u grobu króla Kazimierza Wielkiego. ♦  Przed grobem króla Kazimierza Wielkiego.

Wykład prof. Krzysztofa Stopki o okolicznościach i znaczeniu dokumentu z 1367 roku  w Auli Jagiellońskiej Collegium Maius

     

     

Opis zdjęć od lewej: ♦  Wykład prof. Krzysztofa Stopki pt. "Okoliczności i znaczenie dokumentu z 1367 roku". ♦ Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski słuchają wykładu. ♦ Przemawia Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce. ♦  W pierwszym rzędzie od prawej: o. Marek Miławicki, ks. prof. Józef Wołczański, ks. prof. Tadeusz Panuś, ks. Henryk Błaszczyk. ♦ Słuchacze wykładu; w pierwszym rzędzie na dole siedzą m.in. od prawej: Krzysztof Stefanowicz (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Armen Artwich (wicedyrektor Departamentu Doskonalenia Regulacji Gospodarczych w Ministerstwie Rozwoju), Monika Agopsowicz (Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich), Gagik Parsamian (Związek Ormiański w Gdańsku), dr Maciej Janik (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne). ♦ Wspólne zdjęcie przedstawicieli organizacji ormiańskich przed rzeźbą portretową króla Kazimierza Wielkiego z roku ok. 1380 (zbiory Muzeum UJ), stoją od prawej: Karen Shahumyan (Centrum Rozwoju Stosunków Ormiańsko-Polskich), prof. Ara Sayegh (Politechnika Wrocławska), Armen Artwich (wicedyrektor Departamentu Doskonalenia Regulacji Gospodarczych w Ministerstwie Rozwoju), Krzysztof Strzałka (Departament Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych), dr med. Adam Domanasiewicz (Towarzystwo Ormian Polskich), Edgar Ghazaryan (ambasador Republiki Armenii w Polsce), Bogdan Kasprowicz (Związek Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza), Krzysztof Stefanowicz (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Anna Olszańska (Związek Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza), Wojciech Bujak (Gliwice), prof. Krzysztof Stopka (Uniwersytet Jagielloński), Krzysztof Mojzesowicz (Towarzystwo Ormian Polskich), Monika Agopsowicz (Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich), Maria Staszałek (Rzeszów), Gagik Parsamian (Związek Ormiański w Gdańsku), Katarzyna Agopsowicz (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Zosia Malkiewicz (Kraków).

Msza św. w obrządku ormiańskim w Kolegiacie Uniwersyteckiej Św. Anny

     

     

      

Opis zdjęć od lewej: ♦ Msza św. ormiańskokatolicka celebrowana przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. ♦ Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski (przy ołtarzu), przed ołtarzem: ks. Henryk Błaszczyk, ks. Cezary Annusewicz, Jakub Szyszko, o. Marek Miławicki, ks. Tadeusz Panuś, proboszcz kolegiaty. ♦ Ks. Tadeusz Panuś wita wszystkich uczestników mszy św. ♦ Przy ołtarzu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. ♦ W stallach siedzą m.in. członkowie chóru Ormiańskokatolickiej Parafii Centralnej im. św. Grzegorza z Nareku w Warszawie. ♦ Ks. Cezary Annusewicz czyta Ewangelię. ♦ Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wygłasza kazanie, błogosławi Biblią. ♦ Mszę św. koncelebrowali wszyscy obecni księża, a bezpośrednio przy ołtarzu: ks. Cezary Annusewicz i o. Marek Miławicki.

zdjęcia: Maria Ohanowicz-Tarasiuk,
Władysław Deńca, OTK, Gość Niedzielny


Czy ksiądz jest, czy go nie ma – Msza wychodzi

Że pogoda może spłatać figla, przekonaliśmy się o tym na własnej skórze w ostatni świąteczny a mroźny weekend. Zgodnie z ustalonym harmonogramem świętowania Objawienia Pańskiego – ormiańskiego Astwacahajnutjun – przygotowywaliśmy się we Wrocławiu na 8 stycznia. Już zwyczajowo – o godz. 16 Msza św. w kościele Bożego Ciała, a po Mszy „Opłatek” przygotowany dla licznych gości, bo nasze spotkania cieszą się dobrą frekwencją.
Ok. godz. 14.30 dotarła do nas rozpaczliwa wiadomość od. Ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, że na trasie A4 doszło do 3 karamboli, trasa jest zablokowana, i że najprawdopodobniej Ksiądz nie zdąży dojechać do Wrocławia na czas. Ale zgodnie z zasadą „czy ksiądz jest, czy go nie ma – Msza wychodzi” (anegdota, której przyczyna wydarzyła się onegdaj w Obornikach Śląskich – do opowiedzenia w innym miejscu) wszystko odbyło się zgodnie z planem czasowym. Sytuację uratowała przytomność umysłu „wikarego” – Elżbiety Łysakowskiej, na której prośbę o odprawienie Mszy św. rzymskokatolickiej życzliwie odpowiedział ks. Marek Biały – proboszcz parafii Bożego Ciała. Wierni – Ormianie i ich Sympatycy – nie opuścili kościoła, mimo że wiele osób, jak się okazało w późniejszych rozmowach, przyszło po raz pierwszy z chęci uczestnictwa w ormiańskiej liturgii. Mszę św. odprawił ksiądz Biały, poświęcił również opłatki, którymi, jeszcze w murach świątyni, dzieliliśmy się, składając sobie życzenia świąteczne i noworoczne. Oczywiście Wrocławscy Madrygaliści ubogacili celebrę śpiewem kolęd.
Po uczestnictwie w sacrum, udaliśmy się na profanum do salki na plebanii gościnnej parafii Bożego Ciała. Na przygotowanym stole znalazły się kutia, domowe chrusty i dekorowane pierniczki oraz owoce, kawa, herbata… To już taki nasz standard opłatkowych spotkań, tym razem wzbogacony o kruche rogaliki, własnoręcznie upieczone przez Jerzego Krzemińskiego, który wraz z żoną Elżbietą przyjechał do nas ze Szczecina. J. Krzemiński jest zapalonym rodzinnym kronikarzem – rodziny bardzo rozrodzonej, w której splatają się losy Łukasiewiczów, Petrowiczów i Markiewiczów. Swoim przebogatym archiwum chętnie dzieli się. Na podstawie jego informacji w www.wiki.ormianie.pl pojawiają się kolejne biogramy Ormian kuckich, które m. in. mam przyjemność publikować.
Chętnym do dzielenia się wiedzą o Ormianach stanisławowskich, był świeżo upieczony doktorant Uniwersytetu Wrocławskiego Andrzej Gliński (rozprawa „Gmina ormiańska w Stanisławowie w II połowie XVII i w XVIII wieku – organizacja, gospodarka, codzienność”, obroniona 23 listopada 2016).
Była to też okazja, aby gorąco podziękować Wrocławskim Madrygalistom za bezinteresowną muzyczną obecność na Mszach. Członkowie chóru zostali obdarowani Kalendarzem 2017 „Portrety polskich Ormian”, wydanym przez Fundację Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich. Grafika Kalendarza należy do Elżbiety Łysakowskiej, a autorem 13 biogramów jest dr hab. Andrzej A. Zięba. Pyszne, kolejne cacuszko mamy w rękach. Lektura – sama radość i zadziwienia, co nam badacz źródeł odsłania.
Trzeba jeszcze podkreślić, że na nasze ormiańskie świętowanie przybyli goście z Oławy, Ryczenia, Warszawy, Raciborza, Obornik Śląskich, oczywiście Wrocławia a także… z Kanady i Paryża! Oficjeli reprezentowała Justyna Matkowska, pełnomocnik wojewody dolnośląskiego ds. mniejszości narodowych i etnicznych.
Organizacją przebiegu dnia, jak zwykle, zajęła się wrocławska część Rady Parafialnej Polski Południowej z siedzibą w Gliwicach.
I był to drugi dzień odświętnego gromadzenia się Ormian we Wrocławiu na początku roku 2017 – roku Jubileuszu 650-lecia diaspory ormiańskiej w Polsce. 7 stycznia w przestronnym refektarzu Ojców Dominikanów miał miejsce przysłowiowy „perski rynek”.

tekst i zdjęcia: Romana Obrocka

» przypomnienie święta Epifanii z 6 stycznia 2016 r. z kazaniem ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego

 

   

Mszę św. odprawił ks. Marek Biały, proboszcz parafii Bożego Ciała.

Oprawa muzyczna, kolędy w wykonaniu Wrocławskich Madrygalistów pod dyrekcją
Haliny Zwiercan.

Nie dla wszystkich gości starczyło miejsc siedzących, ale dla wszystkich starczyło smakołyków, nawet do paczuszek na wynos dla pozostałych w domu członków rodziny. 

Dr Andrzej Gliński oferuje pomoc w poszukiwaniach genealogicznych dotyczących Ormian stanisławowskich

Na przygotowanym stole znalazły się m. in. kutia, domowe chrusty i dekorowane pierniczki

Na nasze ormiańskie świętowanie przybyli goście z Oławy, Ryczenia, Warszawy, Raciborza, Obornik Śląskich, oczywiście Wrocławia i… Kanady

        
  
  

Rokrocznie 6 stycznia Ormianie obchodzą święto Astwacahajnutiun – Objawienia Pańskiego, które obejmuje Święta Bożego Narodzenia [w kościele apostolskim – przyp. red.],, pokłon mędrców ze wschodu i Chrztu Pana Jezusa.
W tym roku w Krakowie katolicy ormiańscy uczcili to święto (zwane też Epifanią) uczestnicząc 6 stycznia w kościele p.w. Miłosierdzia Bożego we Mszy Św. w obrządku ormiańskokatolickim. Odprawił ją ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który wygłosił też homilię, wyjaśniając w niej m.in. czas powstania, sposób i datę obchodzenia oraz znaczenie tego święta w kościołach ormiańskich. Zwrócił też uwagę na to, ze wg wielowiekowej tradycji ormiańskiej było dwunastu (a nawet wiele więcej) króli, którzy przybyli do Betlejem i złożyli hołd maleńkiemu Jezusowi. Widać to na najstarszych zabytkowych miniaturach ormiańskich, gdzie są oni przy żłóbku Jezusowym zawsze w liczbie co najmniej dwunastu. Kapłan wskazując na 3-dniowe obchodzenie tych świąt, zwrócił też uwagę na 5-krotne w ciągu ormiańskiego roku liturgicznego obchodzenie Dnia Zadusznego – Or Mereloc, zobowiązującego wszystkich wiernych do modlenia się za zmarłych zawsze każdego następnego dnia po najważniejszych świętach liturgicznych. W tym przypadku – 7 stycznia.
Po Mszy Św. nastąpił ormiański obrzęd tzw. „chrztu wody", nazywany tez Jordanem (jak na obrazie Axentowicza). Tradycyjnym zwyczajem ormiańskim wybrano z grona najzacniejszej starszyzny wspólnoty wiernych czterech tzw. Ojców Chrzestnych. Ci trzymając końce wstążek w barwach flagi Armenii, przyczepionych do ustrojonego naczynia z woda, asystowali kapłanowi przy uroczystym obrzędzie jej poświecenia poprzez modlitwy, dodanie odrobiny Myronu – Krzyżma Św.(poświęconego jeszcze przez naszego niezapomnianego patriarche śp. Nersesa Bedrosa XIX) oraz 3-krotnego zanurzania krzyża w wodzie. Potem tę wodę świeconą wierni zabierali do domów.
Po tych kościelnych uroczystościach Ojcowie Chrzestni zaprosili wszystkich obecnych (wśród których był wnuk malarza ormiańskiego Axentowicza) do znanej jadłodajni sióstr felicjanek na dalszy ciąg spotkania i tradycyjne składanie życzeń z opłatkiem przy stole, okraszonym nie tylko kolędami ale i wesołymi wspomnieniami. Zatem za kapłanem życzymy też z Krakowa: Sznorhawor Surp Cynund jew jerdzanik Nor Tari – Blogoslawionych świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku - 2017 – dla wszystkich!

Maria Staszalek vel Augustynowicz

Ormiańskie Święto Objawienia Pańskiego - Astwacahajnutiun — ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski odprawił świąteczną mszę
w kościele Bożego Miłosierdzia "na Smoleńsku" w Krakowie.

      

     

     

 
zdjęcia: Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne,
Maria Staszałek


 
Drodzy Ormianie i Przyjaciele Ormian!
Serdecznie zapraszam do Wrocławia na
ormiańskie święta Astwacahajnutjun Objawienia i Chrztu Pańskiego

NIEDZIELA, 8 STYCZNIA 2017, G. 16.00
 WROCŁAW – KOŚCIÓŁ BOŻEGO CIAŁA
ul. Bożego Ciała 1 (wejście od ul. Świdnickiej)

Msza św. ormiańskokatolicka oraz Chrzest Wody i wybór czterech „ojców chrzestnych”.

Po mszy św. „Opłatek” i spotkanie środowiskowe.

z Panem Bogiem,
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
proboszcz ormiańskokatolickiej parafii południowej pw. św. Grzegorza Oświeciciela
 

26 grudnia, w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w Obornikach Śląskich, w kościele pw. Judy Tadusza i Antoniego Padewskiego, w 60. rocznicę śmierci ks. Samuela Manugiewicza została odprawiona Msza św. koncelebrowana. Podczas tej uroczystej mszy poświęcono - osadzoną w bocznej kaplicy kościoła - tablicę upamiętniającą postać tego  wybitnego ormiańskokatolickiego duchownego.
Kontynuacją uroczystości była przemiła gościna w domu Romany Obrockiej, inicjatorki i realizatorki całego wydarzenia.

 » "Upamiętnienie ks. Samuela Manugiewicza (1871 – 1856)", Romana Obrocka

Zdjęcia:. Ryszard Zakęś, Romana Obrocka, Witold Niemirowski

   

Koncert przygotował prof. Ara Sayegh. Ostatnia próba przed koncertem.

Mszę św. koncelebrowali ks. Jacek Wawrzyniak, proboszcz parafii JTiAP oraz ks. Jerzy Lazarek, którzy …

… poświęcili Tablicę Pamięci zamontowaną w bocznej kaplicy kościoła.

Najmłodsi potomkowie Jakóba Manugiewicza.

     

Licznie zgromadzeni wierni na uroczystej Mszy św.

 

.

Słowo wprowadzenia przed koncertem wygłosiła Anna Przytulecka.

     
Msza św. koncelebrowana

Wierni zostali po Mszy,
aby wysłuchać koncertu muzycznego.

Koncert przygotował prof. Ara Sayegh. Ostatnia próba przed koncertem.



Msza święta

Koncert w kościele

Kolędowania cd. u Romany Obrockiej - Tania Sayegh po ormiańsku

Wszyscy - polskie kolędy przy muzyce Georga Sayegha, Arama Sayegha.

Miłe spotkanie, smaczny poczęstunek

 

    

Szanowni Państwo! Drodzy Przyjaciele! Kochani Parafianie!
Modląc się do św. Brata Alberta, artysty i społecznika, który odszedł do nieba sto lat temu, w dzień Bożego Narodzenia 1916 roku, składam Wam następujące życzenia:
 
Życzenia Albertyńskie na Boże Narodzenie
 
Bezdomnym schronienia ciepłego
Smutnym nadejścia radości
Zapracowanym kilku dni wolnego
Samotnym wielu gości

Emigrantom powrotu do ojczyzny
Prześladowanym solidarności
Zranionym zagojenia blizny
Obojętnym poranka wrażliwości

Młodym rodzinom kąta własnego
Dziadkom wnuków obecności
Rodzicom przyjęcia życia poczętego
Chorym i niepełnosprawnym czułości

Społecznikom udanych akcji
Dobroczyńcom uśmiechów wdzięczności
Dającym „wdowi grosz” satysfakcji
Wolontariuszom wytrwałości

Wierzącym odnowienia wiary
Niewierzącym pozytywnych wartości
Rządowi i opozycji spuszczenia pary
Księżom większej wyrozumiałości

Europie odrodzenia duchowego
Politykom odejścia od poprawności
Rodakom patriotyzmu szczerego
Kresowianom zachowania polskości 
 
Każdemu więcej czasu dla rodziny
Stałej pracy i wzajemnej życzliwości
A od Betlejemskiej Dzieciny
i Brata Alberta nadziei i miłości
 
Wigilia Bożego Narodzenia Roku 2016,
Szczęść Boże!
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Proboszcz Ormiańskokatolickiej Parafii Południowej pw. św. Grzegorza Oświeciciela
 

 

Ryczeń, Barbórka 2016.
Od lewej stoją: Hubert Kubicki - ZG RUDNA, Wojciech Kubicki - ZG RUDNA, ks. Ryszard Skocz, ks. Jakub Bartczak, Artur Góra - ZG POLKOWICE-SIEROSZOWICE, Wiesław Janus - DIAMENT SP.ZOO, Marek Kubicki - ZG RUDNA. Fot. M. Kalczyński

O św. Barbarze nie wiemy wiele, ale jeżeli oprzeć się na tradycji pierwszych chrześcijan coś jednak można o Niej powiedzieć. Była córką Dioskurosa i na świat przyszła w starożytnym Heliopolis, dzisiejszy Egipt. Ojciec, bogaty kupiec, wysłał ją na naukę do Nikomedii, dzisiejsza Turcja. Wszystko to działo się w czasach, kiedy wszystkie te ziemie należały do Cesarstwa Rzymskiego i za panowania cesarza Maksymiana Galeriusza (305-311). W czasie swojego pobytu w Nikomedii Barbara zetknęła się z chrześcijanami, którzy wówczas podlegali prześladowaniom z powodu swojej wiary w Pana. Nauki chrześcijan tak głęboko zapadły jej w serce, że postanowiła do nich przystąpić. Ta decyzja pozostawała w zupełnej sprzeczności ze zdaniem ojca, który postanowił wymusić na córce posłuszeństwo. Gdy na nic zdały się prośby i groźby Dioskuros zaprowadził córkę przed oblicze sędziego. Ten rozkazał najpierw Barbarę ubiczować, a wobec braku skruchy kazał Barbarę bić maczugami, przypalać pochodniami, a wreszcie obciąć jej piersi, a i tak wszystko na nic. Wreszcie sędzia zrozumiał, że torturami niczego nie osiągnie. Wydał więc wyrok, by ściąć Barbarę mieczem, zaś wykonawcą miał być jej ojciec. Wydarzyło się to w Roku Pańskim 305. Ta okrutna śmierć, zadana ręką własnego ojca i niezwykła odwaga rozsławiła cześć św. Barbary tak na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Jako patronkę czcili św. Barbarę ci, którzy na śmierć nagłą i niespodziewaną są najbardziej narażeni: dzwonnicy, kowale, ludwisarze. szczotkarze, tkacze, flisacy, marynarze, rybacy, żołnierze, kamieniarze, więźniowie i oczywiście górnicy. Wspomnienie Barbary w kalendarzu [rzymskokatolickim – przyp. red.] przypada czwartego dnia grudnia. Uznano ją ponadto za jedną z czternastu wspomożycieli w dobrej śmierci.
Dnia 4 grudnia Roku Pańskiego 1938 we Lwowie zamknął oczy ostatni z arcybiskupów kościoła ormiańskokatolickiego, Józef Teofil Teodorowicz. Musiał mieć u Pana wielkie zasługi, skoro to właśnie w dzień wspomnienia św. Barbary, patronki dobrej śmierci, jego życie dobiegło końca. Dobry Pan nie dał mu oglądać upadku Polski który nastąpił rok później. Bo abp Teodorowicz o wolną Polskę walczył przez całe swoje życie, z którego większość przeżył pod Jej zaborami.
Z pozoru dwa te fakty, górnicze święto i rocznicę śmierci abp Teodorowicza, nic poza datą dzienną nie łączy, jednak niezupełnie tak jest. Wiedzą o tym mieszkańcy Ryczenia. Bowiem przed tutejszym kościołem pw. Najświętszego serca Pana Jezusa stoi jedyny w Polsce pomnik poświęcony abp. Teodorowiczowi, a wykuty dłutem ryczenianina Jacka Tańskiego. Ponadto wewnątrz znajduje się Jego podobizna pędzla Tomasza Wojnowskiego. Zaś w przedsionku znajduje się figurka św. Barbary wyrzeźbiona w drewnie rękoma tegoż Tomasza Wojnowskiego.
Dnia 4 grudnia tego roku odbyła się w Ryczeniu Msza św. barbórkowa, połączona ze wspomnieniem abpa Teodorowicza. Drobną atrakcją była urządzona wespół z moim synem Hubertem i bratem Wojciechem wystawa minerałów występujących w złożach eksploatowanych przez KGHM Polska Miedź SA. W Mszy św. uczestniczyli górnicy z Ryczenia i okolic, zaś celebrowali ją ks. Ryszard Skocz z Osetna i ks. Jakub Bartczak – z zamiłowania raper, który prowadził w tym czasie u nas rekolekcje. W homilii proboszcz Ryszard Skocz wspomniał wielkie zasługi abp Teodorowicza dla Ojczyzny i prosił o modlitwę za spokój jego duszy. Pamiętać należy, że św. Barbara i Abp Teodorowicz należeli do Kościoła wschodniego.
Ze wszystkich barbórek jakie pamiętam, ta była najsmutniejsza. Kilka dni zaledwie wcześniej w tragicznym wypadku zginęło ośmiu naszych kolegów z kopalni RUDNA. Byłem wtedy w pracy, słyszałem ten brzemienny skutkami wstrząs, ale ogrom tragedii dotarł do mnie dopiero po czasie. Wiedziałem przecież, że górnictwo to niełatwy chleb, ale nie sadziłem wcześniej że aż tak bardzo. Dzisiaj wiem, że św.Barbara to nie jest tylko taka sobie figurka w kościele. To patronka dobrej śmierci o którą to modlą się dzwonnicy, kowale, ludwisarze, szczotkarze, tkacze, flisacy, marynarze, rybacy, żołnierze, kamieniarze, więźniowie i oczywiście górnicy. Kłaniam się św. Barbarze ilekroć wchodzę do naszego kościoła, i kłaniam się Jej ilekroć z niego wychodzę.              

Marek Kubicki, ryczenianin z urodzenia i wyboru,
sztygar z Zakładów Górniczych RUDNA

 

 

Sakrament Chrztu i Bierzmowania
przyjmuje Dawid Jacek:

Nałożenie rąk

Namaszczenie:
Dawidzie Jacku, ten wonny olej
wylany
z krwi Jezusa Chrystusa dla
Ciebie, jako pieczęć, Boski Niebiański Dar. Hanun Hor jew Wordwo jew Hogwujn Syrbo. Amen


Chór Kameralny Politechniki Wrocławskiej „Wrocławscy Madrygaliści” pod dyrekcją Haliny Zwiercan


Jakub Szyszko zdaje relację z podróży do Syrii.

WIELE INTENCJI

W ostatnią niedzielę przed rozpoczynającym się postem poprzedzającym Boże Narodzenie w kościele ormiańskokatolickim (trwa on 6 tygodni poprzedzające Święto Objawienia Pańskiego 6 stycznia) ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski przyjechał do Wrocławia, aby odprawić uroczystą Mszę św. ormiańskokatolicką. 13 listopada o godzinie 16.00 Ormianie i Sympatycy Ormian zgromadzili się licznie w kościele Bożego Ciała. Bogata oprawa muzyczna podkreślała wyjątkowy charakter Mszy, bowiem do wspólnoty wiernych kościoła ormiańskiego został przyjęty nowy wierny – przez udzielenie Sakramentu Chrztu i Bierzmowania – Dawid Jacek z ormiańskopolskiego małżeństwa, z rodzin Asatrianów (od Galiny) i Wołczyńskich.

W słowie do wiernych, ksiądz przywołał słowa Jezusa z Łukaszowej Ewangelii (Ew. Łk 9, 44-50), …wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: «Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki».

Wspomniał też ksiądz postać śp. Antoniego Agopszowicza, za którego sprawowana była ta Msza św. w 10 rocznicę śmierci. To właśnie ks. Tadeusz odprawił 10 lat temu mszę św. pogrzebową za Jego duszę w katowickiej Katedrze Chrystusa Króla (w koncelebrze z ówczesnym jej proboszczem). Antoni Agopszowicz był profesorem prawa, niezwykle zasłużonym dla środowiska górniczego. Profesor doktor habilitowany, kierownik Katedry Prawa Górniczego potem Samorządu Terytorialnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego. W 1999 roku obchodził jubileusz 80-lecia pracy. Każdą wolną chwilę spędzał w górach, na dalekich podróżach.

Osobne wspomnienie poświęcił Ksiądz majorowi Walerianowi Tumanowiczowi, urodzonemu w Baniłowie nad Czeremoszem – legioniście, oficerowi Wojska Polskiego, uczestnikowi walk o niepodległość Polski, skazanego na śmierć przez komunistyczny sąd w pokazowym procesie. Wyrok wykonano w 1947 roku, właśnie 13 listopada. W przyszłym roku, w Krakowie, w okrągłą rocznicę, planowane są uroczyste obchody.

Ksiądz poinformował również – i zaprosił – o zbliżającym się wydarzeniu w Obornikach Śląskich. W 60 rocznicę śmierci ks. Samuela Manugiewicza – kapłana niezwykle zasłużonego dla rozwoju Kut, proboszcza nie tylko kuckiej parafii, burmistrza Kut, senatora II Rzeczypospolitej Polskiej, wielkiego patrioty i społecznika – w kościele Judy Tadusza i Antoniego Padewskiego, 26 grudnia o godzinie 17 (drugi dzień Świat Bożego Narodzenia) zostanie odprawiona Msza św. z poświęceniem Tablicy upamiętniającej postać duchownego ormiańskokatolickiego. Po Mszy planowany jest koncert Kolęd Ormian polskich.

I jeszcze modlitwa o zdrowie dla Zosi Bogdanowicz, która dzień przed Mszą znalazła się w szpitalu z koniecznością poddania się poważnej operacji.

Wiele intencji: narodziny, pamięć, zdrowie, choroba, śmierć przeplatają się ze sobą, czyli „nic, co ludzkie nie jest nam obce”. Wszystkim – modlitwa, którą ofiarowali: celebrans – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, ministranci: Jakub Szyszko i Krzysztof Ciarach oraz Georg Sayegh (też gra na skrzypcach) i Aram Sayegh (gitara). Ara Sayegh – śpiew, Chór Kameralny Politechniki Wrocławskiej „Wrocławscy Madrygaliści” pod dyrekcją Haliny Zwiercan, Rodzice i Rodzice chrzestni Dawida Jacka z najbliższą rodziną i bardzo liczna rzesza zgromadzonych Wiernych.

Kuluarowe i publiczne dyskusje przy kawie, herbacie i słodyczach – ofiarowanych przez ormiańskie gospodynie – miały miejsce po Mszy w salce na plebanii. Ciekawą relację z podróży do Syrii i pobycie w Damaszku zdał Jakub Szyszko. Jego spostrzeżenia różnią się od doniesień płynących z oficjalnych mediów.

Została również przekazana informacja o wszczęciu procedury wpisania elementów z tradycji ormiańskiej na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa. Wpis będzie dotyczył dwóch elementów: Kolędy Ormian polskich oraz Gandżabur z churutem – zupa Ormian polskich. Zebrani – Depozytariusze – pisemnie wyrazili na to zgodę oraz upoważnili Romanę Obrocką do przeprowadzenia procedury.

Można było również nabyć książki autorstwa ks. Tadeusza jak i wydawnictwa o tematyce ormiańskiej na stoisku, którym zarządzała Anna Przytulecka z Krzysztofem Ciarachem pospołu. Przebieg dnia przygotowała, jak zwykle, wrocławska część Rady Parafialnej Parafii Południowej.

Następnego dnia po powrocie do Radwanowic, ksiądz Tadeusz przysłał wiadomość: Co do wczoraj, to było super! A wieczorem dojechaliśmy szybko i szczęśliwie. Tak trzymać!]

No to TRZYMAMY!

Tekst i zdjęcia : Romana Obrocka 

 

  P.S. Tort w kształcie krzyża dla Dawida Jacka upiekły mama Armine i babcia Galina. Trzeba być stuprocentową Ormianką, aby maluchowi zrobić taki prezent na chrzest. Niech przyszłość Dawida Jacka będzie słodka jak miłość najbliższych
i jak słodki jest ciężar dźwigania chrystusowej wiary.


Fot. Galina Asatrian.




 

 

1 października 2016 roku Społeczność Ormiańska i ich Sympatycy licznie zgromadzili się w Oławie na Dniu Ormiańskim. Część wykładowa z wystawą, poprzedzona złożeniem kwiatów pod Pomnikiem Losów Ojczyzny, działa się w Ratuszu. Duchowym zwieńczeniem Dnia była ormiańskokatolicka Msza św. sprawowana przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w kościele NMP Matki Bożej Pocieszenia. Nie przypadkiem, bowiem w tym kościele, na jednym z filarów jest Tablica Pamięci, z wizerunkiem Chaczkaru, poświęcona Ormianom o następującej treści:

PAMIĘCI ORMIAN
POMORDOWANYCH NA TERENIE TURCJI W 1915 R. A TAKŻE ORMIAN,
KTÓRZY OD XIV W. WSPÓŁTWORZYLI RZECZPOSPOLITĄ
A W CZASIE II WOJNY GINĘLI I CIERPIELI
NA KRESACH WSCHODNICH
W 3 ROCZNICĘ ŚMIIERCI JANA PAWŁA II,
W 70 ROCZNICĘ ŚMIERCI ARCYBISKUPA TEODOROWICZA
ZAWSZE WIERNI BOGU I RZECZPOSPOLITEJ
POLSCY ORMIANIE
AD 2008

Msza była sprawowana w intencji Ormian, Oławian, a szczególnie tych, którzy przygotowali Dzień Ormiański. Uczestnicy dopołudniowych zajęć, przybyli z różnych stron Polski, stawili się na modlitwie prawie w komplecie. Modlitwa we wspólnocie tego dnia, słowa Ewangelii, później piękne kazanie naszego kapłana, którego obszerne fragmenty poniżej, intensywny zapach kadzidła… spowodowały, że jedność środowiska – na co dzień rozproszonego po całej Polsce – była mocno odczuwalna. Długo po Mszy nie mogliśmy się rozstać. Szczególnie wybrzmiały słowa Ewangelii, mimo że ich odbiór zakłócał akurat sygnał ulicznej karetki. Według kalendarza Kościoła ormiańskokatolickiego na ten dzień przypadła Ewangelia św. Łukasza 10, 1-12 „Nie sukces jest najważniejszy”. Łukaszowa Ewangelia mówi o czynieniu dobra – po prostu. Mamy być dobrymi ludźmi. I choć ten dzień był pod znakiem sukcesu, to jednak „nie sukces jest najważniejszy”.

Panie Ambasadorze, Drodzy siostry i Bracia!
Spotykamy się dzisiaj na liturgii ormiańskiej w Oławie, gdzie dzisiejszego dnia odbywa się Dzień Ormiański. We współczesnej wspólnocie ormiańskiej Oława zajmuje poczesne miejsce. Tutaj po roku 1945, po zakończeniu drugiej wojny światowej, ci Ormianie, którzy zostali wypędzeni z Kresów Wschodnich, głównie z Kut i okolicznych miejscowości trafili tutaj. I faktycznie przez 70 lat trwa tutaj pamięć o Ormianach. Tutaj, także jak w innych miastach Polski, pojawia się nowa emigracja. Przez takie dni jak dzisiejszy w Oławie jest ocalana pamięć o naszych przodkach.

obszerne fragmenty kazania

Ksiądz komentując bieżącą podróż papieża Franciszka na Kaukaz, wspomniał też o wizycie Papieża w Krakowie na Światowych Dniach Młodzieży, na których swoja obecność wyraźnie zaznaczyła młodzież z Armenii, dzięki wielkiemu zaangażowaniu organizacyjnemu ks. Rafała Krawczyka. Ksiądz Isakowicz podziękował za ten trud, ale też wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób wsparli w wysiłkach ks. Rafała, przede wszystkim poprzez akację: "Bilet dla brata i siostry z Armenii".
Niech ta Msza, na zakończenie Dnia Ormiańskiego będzie jego ubogaceniem – mówił na zakończenie ks. Isakowicz. Poinformował również, że następną Mszę odprawi 9 października w Gliwicach, a 23 października we Wrocławiu.

Zdjęcia i notowała: Romana Obrocka

 

 

fot. Romana Obrocka

W intencji i w łączności z Ojcem Świętym i wszystkimi pielgrzymami

Ucieszyliśmy się, kiedy na początku czerwca ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski poinformował, że 26 czerwca odprawi Mszę św. w Gliwicach i Wrocławiu w intencji, i w łączności z Ojcem Świętym i wszystkimi pielgrzymami. W niedzielne popołudnie kościół Bożego Ciała we Wrocławiu zapełnił się najwierniejszymi wiernymi i ich sympatykami, aby w duchowej łączności uczestniczyć w historycznym wydarzeniu, jakim jest pielgrzymka Papieża Franciszka do Armenii. Ojciec Święty przyjechał spotkać się z wiernymi obu Kościołów – Katolickiego i Apostolskiego –  by ich wspierać i z nimi się modlić, podkreślając rolę pamięci i potrzebę budowania porządku społecznego opartego na miłosierdziu oraz jedności między obu Kościołami ormiańskimi.
Po czytaniach: list do Rzymian (Rz 11, 13 – 24) i ewangelii wg św. Mateusza o pierwszym rozmnożeniu chleba (Mt 14, 13 – 21) w kazaniu Ksiądz poinformował:
Dzisiejsza Msz św. ma szczególny charakter: od strony liturgicznej jest to szósta niedziela po zesłaniu Ducha św. a trzynasta niedziela zwykła. Z kolei w kalendarzu ormiańskim jest to niedziela, która przygotowuje nas do jednego z pięciu najważniejszych świąt w ciągu roku – Przemienienia Pańskiego. W kościele rzymskim Przemienienie Pańskie obchodzimy 6 sierpnia, i nie jest tak uroczyście obchodzone. Natomiast w kościele ormiańskim na początku lipca i ma szczególny charakter.

Następnie przeszedł do szczegółowego omówienia intencji Mszy:
Ale szczególność dzisiejszej liturgii polega na tym, że odprawiamy ją w łączności z Ojcem Św., Papieżem Franciszkiem i pielgrzymami, którzy na zaproszenie rządu Armenii a także katolikosa Karekina II od kilku dni przebywają w naszej ojczyźnie, z której wywodzi się wielu naszych przodków.

 całe kazanie

W ogłoszeniach parafialnych Kapłan poinformował o najbliższych wydarzeniach, w których będzie uczestniczyć: m. in. w XXII Pielgrzymce Kresowian oraz Światowym Kongresie Kresowian na Jasnej Górze 3 lipca. A 8 lipca we Wrocławiu w uroczystościach z okazji 73 rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu. O godz. 10.00 oddanie hołdu Pomordowanym na Kresach Wschodnich przed pomnikiem na Bulwarze Dunikowskiego. Następnie przejście kolumną do Katedry, gdzie Msze św. odprawi abp Józef Kupny, a ks. Isakowicz-Zaleski wygłosi homilię.
Po Mszy spotkaliśmy się w salce na plebanii przy kawie, herbacie, słodyczach i owocach. Temperatura rozmów była gorąca, bo i czas wydarzeń ważkich, w tym politycznych także. Organizacją dnia zajęła się, jak zwykle, wrocławska część ormiańskokatolickiej parafii południowej.

RO

 

15 sierpnia w Uroczystość Wniebowzięcia NMP, jak zwykle o godz. 11. mszę św. w obrządku Ormiańskim sprawował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Czytanie – list św. Jana, Ewangelia wg św. Mateusza.
W kazaniu ks. Tadeusz wyjaśnił, że dzisiejsza uroczystość jest nawiązaniem do uroczystości odpustowych obchodzonych 15 sierpnia w Łyścu, skąd pochodzi obecny w naszej świątyni cudowny obraz Matki Bożej. Mimo, że nasz kościół jest pod wezwaniem Świętej Trójcy, a parafia pod wezwaniem św. Grzegorza Oświeciciela, to odpust mamy właśnie 15 sierpnia, tym samym przywracamy dawną Łysiecką tradycję.
Wierni przynieśli, podobnie jak w całej Polsce, wiązanki ziół i kwiatów do poświęcenia. Zostały też przyniesione – zwyczajem ormiańskim – winogrona i kłosy zbóż. Po skończonej św. liturgii ksiądz dokonał ich poświęcenia.
Następnie w kruchcie kościoła odbył się skromny kiermasz różnych wydawnictw o Armenii. Ponadto rozprowadzany był letni numer pisma ormiańskiego „Awedis” oraz sprzedawane cegiełki na witraże do tego kościoła.
Ks. Tadeusz oznajmił, że został poproszony przez właściciela nowo otwartej restauracji pod szyldem „Gruzińskie smaki” w południowej dzielnicy Gliwic (Bojków) o jej poświęcenie i do niej zaprosił na skromny poczęstunek również parafian ormiańskich.
Ks. Tadeusz dość humorystycznie podszedł do prośby o poświęcenie gruzińskiej restauracji mówiąc: „widocznie nie ma w pobliżu gruzińskiego księdza, a jest ormiański kapłan. Armenia to sąsiad Gruzji, więc będzie kojarzyć się z Gruzją.” I dokonał poświęcenia.
Na skromny poczęstunek gruziński przybyła wraz z księdzem mała grupa ormiańskich parafian.
Następna msza św. w obrządku ormiańskim w Gliwicach będzie sprawowana 18 września o godz. 11.

Janusz G.

      


fot. Kazimierz Sarnikowski    


Niedziela Pięćdziesiątnicy – uroczystość Zesłania Ducha Świętego
(orm. Hokegalust)

Świętą Liturgię sprawował jak zwykle ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski. Liturgia miała uroczysty charakter nie tylko ze wzglądu na święto, lecz też z powodu przyjęcia do Wspólnoty Kościoła nowo narodzonej osoby.
W liturgii słowa czytanie Dziejów Apostolskich rozdz. 2 o Zesłaniu Ducha Świętego oraz Ewangelia wg św. Mateusza. W krótkim kazaniu ks. Tadeusz przypomniał katechezę o sakramencie chrztu i o sakramencie umocnienia w wierze przez Ducha Świętego, zwanym bierzmowaniem. Wyjaśnił, że we wszystkich Kościołach Wschodnich bez względu na to czy są one w łączności z Rzymem czy też nie, sakrament bierzmowania jest udzielany jako uzupełnienie chrztu w jednym obrzędzie.
Właśnie tak szczególnie się zdarzyło, że sakrament bierzmowania został udzielony w uroczystość Zesłania Ducha Świętego tej kilkutygodniowej dziewczynce, najmłodszej z Ayvazyanów. Przy chrzcie nadano jej imię Patrycja, a przy bierzmowaniu imię Gajane (Martynka).
Po zakończeniu liturgii zostały zrobione wspólne zdjęcia nowo ochrzczonej i bierzmowanej Patrycji - Gajane na rękach jej rodziców, rodziców chrzestnych, rodziny wraz z ks. Tadeuszem.

W ogłoszeniach ksiądz poinformował, że następna Msza św. w obrządku ormiańskokatolickim będzie sprawowana w Gliwicach 5 czerwca 2016 r.

Janusz G.