default_mobilelogo

W bieżącym okresie liturgicznym, w dniu Bożego Ciała, przypominane jest ważne dla Kościoła Katolickiego wydarzenie sprzed 20 lat.. Od 25 maja do 1 czerwca 1997 roku odbywał się we Wrocławiu 46. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny, pod hasłem: Eucharystia i wolność.
Drugiego dnia kongresu, 26 maja, przypadała uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej. Rozważano temat Eucharystia źródłem wolności.
Tego dnia po Mszy św. w Hali Ludowej (obecna nazwa Hala Stulecia) procesja Bożego Ciała, w której uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, przeszła ulicami Wrocławia do Katedry.

 

Miało też wtedy miejsce wyjątkowe dla Ormian Polskich wydarzenie. Szóstego dnia Konkresu, w piątek 30 maja, o godz. 18.00, w kościele dominikanów pw. św. Wojciecha odprawiona została uroczysta Msza św. w obrządku ormiańskim. Głównym celebransem był Wielce Błogosławiony Howannes Bedros (Jan Piotr) XVIII Kasparian, Patriarcha – Katolikos Ormian, w asyście Arcybiskupów i Biskupów obrządku ormiańskiego. Po Mszy św. w kaplicy św. Józefa miało jeszcze miejsce spotkanie Katolikosa ze środowiskiem Ormian polskich.
Patriarcha Kasparian odwiedził Polskę dwukrotnie: w roku 1989 (koronował wówczas obraz Matki Bożej Łysieckiej w kościele ormiańskokatolickim pw. św. Trójcy w Gliwcach) i 1997 właśnie podczas Kongresu Eucharystycznego we Wrocławiu.

Kongres był jednym z najważniejszych wydarzeń religijnych w życiu Europy Środkowo-Wschodniej, odbudowującej już wówczas swoją tożsamość po pół wieku zniewolenia moralnego i politycznego. Był również wyjątkowym wydarzeniem duszpasterskim w życiu Kościoła w Polsce, poszukującego odpowiednich do aktualnej sytuacji społecznej form uczenia się wolności przy uwzględnieniu tradycyjnych wartości kształtujących przez wieki naszą narodową tożsamość. Stanowił także ważne wyzwanie i program dla Wrocławia i całego Kościoła na Dolnym Śląsku.
Ojciec Święty pragnął, aby Kongres mógł odbyć się w Europie Środkowo-Wschodniej (poprzedni, 45. miał miejsce w Sewilli) po to, by ukazać ludom tej części naszego kontynentu kojącą moc Bożego działania, które najpełniej dokonuje się przez Eucharystię. Papież wybrał Polskę na miejsce Kongresu zapewne dlatego, że w tej części świata szczególnie żywy jest kult eucharystyczny i że właśnie tutaj rozpoczął się proces odnowy społeczno-moralnej tej części Europy, co już na zawsze pozostanie historyczną zasługą Polaków. 

Ojciec Święty przypomniał wówczas, że Kongres odbędzie się we Wrocławiu, w samym sercu Europy – tej Europy, która dla dobra całej ludzkości musi zachować lub odnaleźć swoje chrześcijańskie korzenie. W tym mieście, którego bramy są otwarte ku Wschodowi i które ma bardzo wyraźny charakter ekumeniczny. Kongres miał także odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób wyzwolić się od wszystkiego, co nie pozwala chrześcijanom zgromadzić się razem wokół Eucharystii.

Program Kongresu, osnuty wokół jego zasadniczego tematu Eucharystia i wolność, skonstruowany był w ten sposób, iż każdy z jego kolejnych dni miał własny motyw przewodni:
Wolni w spotkaniu z Chrystusem; Wolność dzieci Bożych; Świadkowie prawdy i wolności; Wyzwolenie z grzechu; Eucharystia źródłem wolności; Chrystus wyzwala i jednoczy; Maryja wzorem wolności; Ku wolności wyswobodził nas Chrystus;

Dwa ostatnie dni 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego miały wyjątkowy charakter ze względu na udział w nim Ojca Świętego, który przybył do Wrocławia 31 maja i – w ramach Kongresu – uczestniczył wspólnie z duchowieństwem w adoracji Najświętszego Sakramentu w Katedrze Wrocławskiej. Już wtedy wyraził publicznie to, co było najgłębszym sensem Kongresu. „Wszyscy razem – mówił – pragniemy dać wyraz naszej głębokiej wierze w Eucharystię i naszej gorącej wdzięczności za eucharystyczny pokarm”. Po południu Papież przewodniczył Wielkiej Modlitwie Ekumenicznej w Hali Ludowej.

Następnego dnia, 1 czerwca, papież Jan Paweł II uroczyście zakończył Kongres podczas Statio orbis – Mszy Świętej, której przewodniczył w centrum Wrocławia.

Na podstawie: „Wspominając Kongres Eucharystyczny”,
ks. Piotr Nitecki Nowe Życie, czerwiec 2007

zdjęcia: Elżbieta Łysakowska - własne archiwum; Gazeta Wrocławska

.

24 KWIETNIA - MODLITWA

24 kwietnia – nie dzień wcześniej, nie dzień później – modliliśmy się i wspominali we Wrocławiu Ofiary Ludobójstwa Ormian 1915 roku. Bez względu na bieżące sympatie i antypatie, poglądy i politykę – w sprawach rzezi Ormianie na całym świecie mówią jednym głosem: domagają się uznania tego faktu przez społeczność międzynarodową, a przede wszystkim przez samych sprawców – Turków.
Modlitwą była Msza św. sprawowana przez ks. Rafała Krawczyka, modlitwą był wieczorny koncert klasycznej i liturgicznej muzyki ormiańskiej przygotowany przez prof. Arego Sayegha. Hołdem i modlitwą było zgromadzenie przy Chaczkarze. Modlitwę odmówili księża – Rafał Krawczyk i Marcin Kołodziej oraz ojciec Marek Miławicki . Kwiaty pod Chaczkarem składali przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz organizacji społecznych. Wygłoszenie rysu historycznego, w języku polskim i języku ormiańskim, należało do młodzieży ormiańskiej – Anny Kocharyan i Diany Howakimian. Upominaniem się o dawanie świadectwa w polskojęzycznej prasie i literaturze była prelekcja ojca Marka Miławickiego.
Mszę św. ormiańskokatolicką w kościele Bożego Ciała odprawił ks. Rafał Krawczyk, duszpasterz już na stałe pracujący w Armenii jako proboszcz wszystkich parafii w regionie Aszock (prowicja Szirak). Asystował mu kapłan rzymskokatolicki – ks. dr Marcin Kołodziej, który przygotowuje się do nauki obrządku ormiańskokatolickiego.
Liturgiczny śpiew ks. Rafała, zupełnie niespodziewanie, wzbogacił szarakanem w czasie Komunii Św. Aram Gabaghchouryan. Zabrzmiało to jak głos z Nieba, bo solista wieczornego koncertu stał z tyłu kościoła i był niewidoczny dla wiernych.
Część czytań, do których włączyli się wierni, była czytana po polsku, a kazanie ks. Rafał wygłosił w językach ormiańskim i polskim. Przy ołtarzu został wystawiony wizerunek ormiańskiego arcybiskupa Ignacego Maloyana (1869 – 1915) , błogosławionego kościoła ormiańskokatolickiego, który zginął męczeńską śmiercią podczas rzezi Ormian. W kazaniu ks. Rafał powiedział m.in.:
Sto dwa lata temu dokonała się straszna zbrodnia. I z tego wydarzenia trzeba umieć wyciągać wnioski. Każdy – każdy – kto nosi w sobie naturę ludzką powinien wyciągnąć jakieś wnioski. Bo to, co się wtedy wydarzyło było nieludzkie. I trzeba się też modlić za tych, którzy nie skorzystali z właściwie ukształtowanego ludzkiego sumienia.
Ale pamiętajmy, że Chrystus powstał z martwych. Błogosławione zmartwychwstanie Pańskie. I trzeba mieć nadzieję, że za wstawiennictwem błogosławionego arcybiskupa Maloyana, osoby, które oddały życie za wiarę w Jezusa Chrystusa będą cieszyć się radością Nieba.
Wspominał też współczesne ofiary prześladowań: chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Pełniąc posługę duszpasterską w Armenii, na co dzień pracuje z chrześcijańskimi uciekinierami z Syrii i dzieli ich ból.

Jeszcze warto uzupełnić, że Aram Gabaghchouryan jest Ormianinem, uciekinierem z Aleppo, który schronienie znalazł w Armenii. Będąc gościem rodziny Sayeghów, dał nam okazję wysłuchania śpiewu, który otwiera duszę jak zaczarowany kluczyk. Następny, wspólny koncert z braćmi Aramem i Georgiem Sayeghami 29 kwietnia w Klebarku Wielkim w kościele u ks. Henryka Błaszczyka.

Romana Obrocka

     

    
Wrocław, 24 kwietnia 2017, godz. 16.30. Msza św. ormiańskokatolicka w kościele pw. Bożego Ciała. 

   
Wrocław, 24 kwietnia 2017, godz. 20.00, koncert w kościele pw. św. Wojciecha.
zdjęcia: Romana Obrocka
FB Ambasadora Armenii Edgara Gazaryana 
 
 
 

Wczoraj w Krakowie Ormianie i Polacy wspólnie uczcili ofiary ludobójstwa, które 102 lata temu rząd turecki przeprowadził na swoich chrześcijańskich obywatelach (Ormianach, Grekach, Asyryjczykach). Najpierw msza św. ormiańskokatolicka w kościele św. Mikołaja, a następnie uroczystości pod Chaczkarem, który 17 kwietnia 2004 r. poświęcił śp. ks. kardynał Franciszek Macharski. W uroczystości udział brali przedstawiciele Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne - Կրակովի Հայ Համայնք i uczniowie Szkółki Ormiańskiej.

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
zdjęcia: Adam Kieniewicz

 

GLIWICE, NIEDZIELA 23 KWIETNIA 2017, MSZA ŚW. GODZ. 11.00

Po mszy św. złożenie wieńców i zapalenie zniczy pod Chaczkarem przy kościele ormiańskim św. Trójcy w Gliwicach dla upamiętnienia 102. rocznicy Ludobójstwa Ormian w Turcji.
Wieńce złożyli przedstawiciele wojewody śląskiego i Związku Ormian im Abp Józefa Teodorowicza.
Jutro uroczystości w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu

Zdjęcia Wojciech Bujak i Małgorzata Wojewoda

 

Po mszy św. wspólna modlitwa, zapalenie zniczy i złożenie kwiatów przy Chaczkarze z udziałem Ambasadora Armenii w Polsce i oficjalnych delegacji, następnie koncert muzyki ormiańskiej klasycznej i liturgicznej.
Uroczystości objął patronatem JE Ambasador Armenii w Polsce Edgar Gazaryan.

Drodzy Ormianie i Przyjaciele Ormian!
Serdecznie zapraszam do Wrocławia
na uroczystą Mszę św. ormiańskokatolicką w 102. rocznicę Ludobójstwa Ormian,
którą odprawi
ks. RAFAŁ KRAWCZYK
duszpasterz z Armenii
w poniedziałek, 24 kwietnia 2017 roku o godzinie 16.30
w kościele Bożego Ciała we Wrocławiu
ul. Bożego Ciała 1 (wejście od ul. Świdnickiej)
 
Msza św. będzie odprawiona w intencji Ofiar Ludobójstwa
a także wszystkich prześladowanych i zamordowanych chrześcijan.

z Panem Bogiem,
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
proboszcz ormiańskokatolickiej parafii południowej w Gliwicach
pw. św. Grzegorza Oświeciciela

» PROGRAM WROCŁAWSKICH UROCZYSTOŚCI 24 KWIETNIA 2017


ORAMIANIE POLSCY
Ormianie Polscy, jak kto woli Polscy Ormianie. Kto to jest? Takie pytanie zadawali sobie niezorientowani widzowie „Kroniki Krakowskiej” TVP Kraków 20 stycznia 2017 roku, gdy pokazano migawki ukazujące składanie kwiatów przed sarkofagami Króla Kazimierza Wielkiego oraz Króla Władysława Jagiełły na Wawelu. Uczyniły to środowiska ormiańskie w Polsce, z okazji 650 tej rocznicy podpisania przez Króla Kazimierza Wielkiego przywileju dla tej nacji w Monarchii Polskiej. Jaki to był przywilej? Najprościej mówiąc, przywilejem było zrównanie praw polskich Ormian z pozostałymi obywatelami kraju.
Wtedy już Ormianie wyróżniali się wielką przydatnością dla funkcjonowania Królestwa Polskiego, w szczególności w obszarach: dyplomacji, handlu i wojskowości. Okazuje się, że po tylu wiekach pozostały namacalne ślady ich aktywności. Na te tematy napisano wiele książek i prac naukowych, a współcześni badacze odkrywają coraz to nowe wątki bardzo wartościowej działalności Ormian polskich. Warto zapoznać się bardziej szczegółowo ze zjawiskiem: „Ormianie polscy – patrioci polscy na przestrzeni wieków”. Może to hasło będzie inspiracją dla kolejnej pracy naukowej. Tyle tytułem wstępu.
Wróćmy do 20 stycznia 2017 roku w Krakowie. W auli Collegium Maius prof. dr hab. Krzysztof Stopka przedstawił (stojąc na tle drewnianego posągu Kazimierza Wielkiego z XIV wieku) historię powstania przed 650 laty dokumentu opatrzonego pieczęciami królewskimi w języku łacińskim. Dokument zachował się do naszych czasów i stanowił podstawę dla Polskich Ormian w uzyskiwaniu kolejnych przywilejów królewskich na przestrzeni wieków. Nawet rozbiory w wypadku zaboru austriackiego nie pozbawiły całkowicie wcześniej nadanych praw. Dopiero II Wojna Światowa „wymazała” środowisko Ormian Polskich z komunistycznej rzeczywistości PRLu. Dlatego nie można się dziwić, że w Kolegiacie Św. Anny, gdzie ksiądz-Isakowicz Zaleski odprawił mszę świętą w obrządku ormiańskim, uczestniczyło w niej wielu sympatyków i przyjaciół Ormian Polskich, a ich samych było niewielu w porównaniu z dawnymi laty.
Pan Ambasador Armenii był szczęśliwy, że mógł uczestniczyć w tych uroczystościach. Czuł oddech tych setek tysięcy Jego pobratymców, którzy przez wieki budowali Polskę jako swoją ojczyznę mając w sercu pamięć o miejscu pochodzenia swych przodków, czyli o Armenii.
Wieczorne spotkanie w Sali Kazimierzowskiej Collegium Maius było okazją do rozmów i wspomnień. Wiele osób indywidualnie, nawzajem dziękowało sobie za zorganizowanie tej uroczystości. Szczególnie oblegany był prof. dr hab. Krzysztof Stopka oraz dr hab. Andrzej Zięba. Tradycyjnie wiele pytań zadawano księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu oraz znamienitym Gościom. Ja zaliczam się do tych Ormian Polskich, których przodkowie czerpali korzyść z przywileju Króla Kazimierza Wielkiego oraz kolejnych królów potwierdzających i rozszerzających kolejne nadania przywilejów.
Myślę, że planowane kolejne uroczystości przyniosą wiele radości i wzruszeń w środowisku Ormian Polskich oraz ich sympatyków i przyjaciół.

Jacek Nikorowicz

Składanie wieńców przy grobach królów Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełły

     

     

Opisy zdjęć od lewej: ♦ Delegacja ormiańska na schodach katedry wawelskiej przed złożeniem wieńców. ♦ Wystąpienie Bogdana Kasprowicza (Związek Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza) przed złożeniem wieńców. ♦ Delegacje składające wieńce przy grobie Władysława Jagiełły. Od prawej: Maciej Wilamowski, dyrektor Biura Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa (w imieniu prezydenta RP), Vigen Yeremyan (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce, Karen Shahumyan i Ararat Kocharyan (Towarzystwo Ormian Polskich). ♦ Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce, składa wieniec przy grobie Władysława Jagiełły. ♦ Przedstawiciele Ormian polskich przed grobem króla Kazimierza Wielkiego. ♦ Modlitwa Ojcze Nasz (Hajr Mer) w języku ormiańskim przy grobie Kazimierza Wielkiego. ♦ Wieńce u grobu króla Kazimierza Wielkiego. ♦  Przed grobem króla Kazimierza Wielkiego.

Wykład prof. Krzysztofa Stopki o okolicznościach i znaczeniu dokumentu z 1367 roku  w Auli Jagiellońskiej Collegium Maius

     

     

Opis zdjęć od lewej: ♦  Wykład prof. Krzysztofa Stopki pt. "Okoliczności i znaczenie dokumentu z 1367 roku". ♦ Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski słuchają wykładu. ♦ Przemawia Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce. ♦  W pierwszym rzędzie od prawej: o. Marek Miławicki, ks. prof. Józef Wołczański, ks. prof. Tadeusz Panuś, ks. Henryk Błaszczyk. ♦ Słuchacze wykładu; w pierwszym rzędzie na dole siedzą m.in. od prawej: Krzysztof Stefanowicz (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Armen Artwich (wicedyrektor Departamentu Doskonalenia Regulacji Gospodarczych w Ministerstwie Rozwoju), Monika Agopsowicz (Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich), Gagik Parsamian (Związek Ormiański w Gdańsku), dr Maciej Janik (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne). ♦ Wspólne zdjęcie przedstawicieli organizacji ormiańskich przed rzeźbą portretową króla Kazimierza Wielkiego z roku ok. 1380 (zbiory Muzeum UJ), stoją od prawej: Karen Shahumyan (Centrum Rozwoju Stosunków Ormiańsko-Polskich), prof. Ara Sayegh (Politechnika Wrocławska), Armen Artwich (wicedyrektor Departamentu Doskonalenia Regulacji Gospodarczych w Ministerstwie Rozwoju), Krzysztof Strzałka (Departament Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych), dr med. Adam Domanasiewicz (Towarzystwo Ormian Polskich), Edgar Ghazaryan (ambasador Republiki Armenii w Polsce), Bogdan Kasprowicz (Związek Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza), Krzysztof Stefanowicz (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Anna Olszańska (Związek Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza), Wojciech Bujak (Gliwice), prof. Krzysztof Stopka (Uniwersytet Jagielloński), Krzysztof Mojzesowicz (Towarzystwo Ormian Polskich), Monika Agopsowicz (Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich), Maria Staszałek (Rzeszów), Gagik Parsamian (Związek Ormiański w Gdańsku), Katarzyna Agopsowicz (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Zosia Malkiewicz (Kraków).

Msza św. w obrządku ormiańskim w Kolegiacie Uniwersyteckiej Św. Anny

     

     

      

Opis zdjęć od lewej: ♦ Msza św. ormiańskokatolicka celebrowana przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. ♦ Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski (przy ołtarzu), przed ołtarzem: ks. Henryk Błaszczyk, ks. Cezary Annusewicz, Jakub Szyszko, o. Marek Miławicki, ks. Tadeusz Panuś, proboszcz kolegiaty. ♦ Ks. Tadeusz Panuś wita wszystkich uczestników mszy św. ♦ Przy ołtarzu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. ♦ W stallach siedzą m.in. członkowie chóru Ormiańskokatolickiej Parafii Centralnej im. św. Grzegorza z Nareku w Warszawie. ♦ Ks. Cezary Annusewicz czyta Ewangelię. ♦ Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wygłasza kazanie, błogosławi Biblią. ♦ Mszę św. koncelebrowali wszyscy obecni księża, a bezpośrednio przy ołtarzu: ks. Cezary Annusewicz i o. Marek Miławicki.

zdjęcia: Maria Ohanowicz-Tarasiuk,
Władysław Deńca, OTK, Gość Niedzielny


Czy ksiądz jest, czy go nie ma – Msza wychodzi

Że pogoda może spłatać figla, przekonaliśmy się o tym na własnej skórze w ostatni świąteczny a mroźny weekend. Zgodnie z ustalonym harmonogramem świętowania Objawienia Pańskiego – ormiańskiego Astwacahajnutjun – przygotowywaliśmy się we Wrocławiu na 8 stycznia. Już zwyczajowo – o godz. 16 Msza św. w kościele Bożego Ciała, a po Mszy „Opłatek” przygotowany dla licznych gości, bo nasze spotkania cieszą się dobrą frekwencją.
Ok. godz. 14.30 dotarła do nas rozpaczliwa wiadomość od. Ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, że na trasie A4 doszło do 3 karamboli, trasa jest zablokowana, i że najprawdopodobniej Ksiądz nie zdąży dojechać do Wrocławia na czas. Ale zgodnie z zasadą „czy ksiądz jest, czy go nie ma – Msza wychodzi” (anegdota, której przyczyna wydarzyła się onegdaj w Obornikach Śląskich – do opowiedzenia w innym miejscu) wszystko odbyło się zgodnie z planem czasowym. Sytuację uratowała przytomność umysłu „wikarego” – Elżbiety Łysakowskiej, na której prośbę o odprawienie Mszy św. rzymskokatolickiej życzliwie odpowiedział ks. Marek Biały – proboszcz parafii Bożego Ciała. Wierni – Ormianie i ich Sympatycy – nie opuścili kościoła, mimo że wiele osób, jak się okazało w późniejszych rozmowach, przyszło po raz pierwszy z chęci uczestnictwa w ormiańskiej liturgii. Mszę św. odprawił ksiądz Biały, poświęcił również opłatki, którymi, jeszcze w murach świątyni, dzieliliśmy się, składając sobie życzenia świąteczne i noworoczne. Oczywiście Wrocławscy Madrygaliści ubogacili celebrę śpiewem kolęd.
Po uczestnictwie w sacrum, udaliśmy się na profanum do salki na plebanii gościnnej parafii Bożego Ciała. Na przygotowanym stole znalazły się kutia, domowe chrusty i dekorowane pierniczki oraz owoce, kawa, herbata… To już taki nasz standard opłatkowych spotkań, tym razem wzbogacony o kruche rogaliki, własnoręcznie upieczone przez Jerzego Krzemińskiego, który wraz z żoną Elżbietą przyjechał do nas ze Szczecina. J. Krzemiński jest zapalonym rodzinnym kronikarzem – rodziny bardzo rozrodzonej, w której splatają się losy Łukasiewiczów, Petrowiczów i Markiewiczów. Swoim przebogatym archiwum chętnie dzieli się. Na podstawie jego informacji w www.wiki.ormianie.pl pojawiają się kolejne biogramy Ormian kuckich, które m. in. mam przyjemność publikować.
Chętnym do dzielenia się wiedzą o Ormianach stanisławowskich, był świeżo upieczony doktorant Uniwersytetu Wrocławskiego Andrzej Gliński (rozprawa „Gmina ormiańska w Stanisławowie w II połowie XVII i w XVIII wieku – organizacja, gospodarka, codzienność”, obroniona 23 listopada 2016).
Była to też okazja, aby gorąco podziękować Wrocławskim Madrygalistom za bezinteresowną muzyczną obecność na Mszach. Członkowie chóru zostali obdarowani Kalendarzem 2017 „Portrety polskich Ormian”, wydanym przez Fundację Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich. Grafika Kalendarza należy do Elżbiety Łysakowskiej, a autorem 13 biogramów jest dr hab. Andrzej A. Zięba. Pyszne, kolejne cacuszko mamy w rękach. Lektura – sama radość i zadziwienia, co nam badacz źródeł odsłania.
Trzeba jeszcze podkreślić, że na nasze ormiańskie świętowanie przybyli goście z Oławy, Ryczenia, Warszawy, Raciborza, Obornik Śląskich, oczywiście Wrocławia a także… z Kanady i Paryża! Oficjeli reprezentowała Justyna Matkowska, pełnomocnik wojewody dolnośląskiego ds. mniejszości narodowych i etnicznych.
Organizacją przebiegu dnia, jak zwykle, zajęła się wrocławska część Rady Parafialnej Polski Południowej z siedzibą w Gliwicach.
I był to drugi dzień odświętnego gromadzenia się Ormian we Wrocławiu na początku roku 2017 – roku Jubileuszu 650-lecia diaspory ormiańskiej w Polsce. 7 stycznia w przestronnym refektarzu Ojców Dominikanów miał miejsce przysłowiowy „perski rynek”.

tekst i zdjęcia: Romana Obrocka

» przypomnienie święta Epifanii z 6 stycznia 2016 r. z kazaniem ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego

 

   

Mszę św. odprawił ks. Marek Biały, proboszcz parafii Bożego Ciała.

Oprawa muzyczna, kolędy w wykonaniu Wrocławskich Madrygalistów pod dyrekcją
Haliny Zwiercan.

Nie dla wszystkich gości starczyło miejsc siedzących, ale dla wszystkich starczyło smakołyków, nawet do paczuszek na wynos dla pozostałych w domu członków rodziny. 

Dr Andrzej Gliński oferuje pomoc w poszukiwaniach genealogicznych dotyczących Ormian stanisławowskich

Na przygotowanym stole znalazły się m. in. kutia, domowe chrusty i dekorowane pierniczki

Na nasze ormiańskie świętowanie przybyli goście z Oławy, Ryczenia, Warszawy, Raciborza, Obornik Śląskich, oczywiście Wrocławia i… Kanady

        
  
  

Rokrocznie 6 stycznia Ormianie obchodzą święto Astwacahajnutiun – Objawienia Pańskiego, które obejmuje Święta Bożego Narodzenia [w kościele apostolskim – przyp. red.],, pokłon mędrców ze wschodu i Chrztu Pana Jezusa.
W tym roku w Krakowie katolicy ormiańscy uczcili to święto (zwane też Epifanią) uczestnicząc 6 stycznia w kościele p.w. Miłosierdzia Bożego we Mszy Św. w obrządku ormiańskokatolickim. Odprawił ją ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który wygłosił też homilię, wyjaśniając w niej m.in. czas powstania, sposób i datę obchodzenia oraz znaczenie tego święta w kościołach ormiańskich. Zwrócił też uwagę na to, ze wg wielowiekowej tradycji ormiańskiej było dwunastu (a nawet wiele więcej) króli, którzy przybyli do Betlejem i złożyli hołd maleńkiemu Jezusowi. Widać to na najstarszych zabytkowych miniaturach ormiańskich, gdzie są oni przy żłóbku Jezusowym zawsze w liczbie co najmniej dwunastu. Kapłan wskazując na 3-dniowe obchodzenie tych świąt, zwrócił też uwagę na 5-krotne w ciągu ormiańskiego roku liturgicznego obchodzenie Dnia Zadusznego – Or Mereloc, zobowiązującego wszystkich wiernych do modlenia się za zmarłych zawsze każdego następnego dnia po najważniejszych świętach liturgicznych. W tym przypadku – 7 stycznia.
Po Mszy Św. nastąpił ormiański obrzęd tzw. „chrztu wody", nazywany tez Jordanem (jak na obrazie Axentowicza). Tradycyjnym zwyczajem ormiańskim wybrano z grona najzacniejszej starszyzny wspólnoty wiernych czterech tzw. Ojców Chrzestnych. Ci trzymając końce wstążek w barwach flagi Armenii, przyczepionych do ustrojonego naczynia z woda, asystowali kapłanowi przy uroczystym obrzędzie jej poświecenia poprzez modlitwy, dodanie odrobiny Myronu – Krzyżma Św.(poświęconego jeszcze przez naszego niezapomnianego patriarche śp. Nersesa Bedrosa XIX) oraz 3-krotnego zanurzania krzyża w wodzie. Potem tę wodę świeconą wierni zabierali do domów.
Po tych kościelnych uroczystościach Ojcowie Chrzestni zaprosili wszystkich obecnych (wśród których był wnuk malarza ormiańskiego Axentowicza) do znanej jadłodajni sióstr felicjanek na dalszy ciąg spotkania i tradycyjne składanie życzeń z opłatkiem przy stole, okraszonym nie tylko kolędami ale i wesołymi wspomnieniami. Zatem za kapłanem życzymy też z Krakowa: Sznorhawor Surp Cynund jew jerdzanik Nor Tari – Blogoslawionych świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku - 2017 – dla wszystkich!

Maria Staszalek vel Augustynowicz

Ormiańskie Święto Objawienia Pańskiego - Astwacahajnutiun — ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski odprawił świąteczną mszę
w kościele Bożego Miłosierdzia "na Smoleńsku" w Krakowie.

      

     

     

 
zdjęcia: Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne,
Maria Staszałek


 
Drodzy Ormianie i Przyjaciele Ormian!
Serdecznie zapraszam do Wrocławia na
ormiańskie święta Astwacahajnutjun Objawienia i Chrztu Pańskiego

NIEDZIELA, 8 STYCZNIA 2017, G. 16.00
 WROCŁAW – KOŚCIÓŁ BOŻEGO CIAŁA
ul. Bożego Ciała 1 (wejście od ul. Świdnickiej)

Msza św. ormiańskokatolicka oraz Chrzest Wody i wybór czterech „ojców chrzestnych”.

Po mszy św. „Opłatek” i spotkanie środowiskowe.

z Panem Bogiem,
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
proboszcz ormiańskokatolickiej parafii południowej pw. św. Grzegorza Oświeciciela
 

26 grudnia, w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w Obornikach Śląskich, w kościele pw. Judy Tadusza i Antoniego Padewskiego, w 60. rocznicę śmierci ks. Samuela Manugiewicza została odprawiona Msza św. koncelebrowana. Podczas tej uroczystej mszy poświęcono - osadzoną w bocznej kaplicy kościoła - tablicę upamiętniającą postać tego  wybitnego ormiańskokatolickiego duchownego.
Kontynuacją uroczystości była przemiła gościna w domu Romany Obrockiej, inicjatorki i realizatorki całego wydarzenia.

 » "Upamiętnienie ks. Samuela Manugiewicza (1871 – 1856)", Romana Obrocka

Zdjęcia:. Ryszard Zakęś, Romana Obrocka, Witold Niemirowski

   

Koncert przygotował prof. Ara Sayegh. Ostatnia próba przed koncertem.

Mszę św. koncelebrowali ks. Jacek Wawrzyniak, proboszcz parafii JTiAP oraz ks. Jerzy Lazarek, którzy …

… poświęcili Tablicę Pamięci zamontowaną w bocznej kaplicy kościoła.

Najmłodsi potomkowie Jakóba Manugiewicza.

     

Licznie zgromadzeni wierni na uroczystej Mszy św.

 

.

Słowo wprowadzenia przed koncertem wygłosiła Anna Przytulecka.

     
Msza św. koncelebrowana

Wierni zostali po Mszy,
aby wysłuchać koncertu muzycznego.

Koncert przygotował prof. Ara Sayegh. Ostatnia próba przed koncertem.



Msza święta

Koncert w kościele

Kolędowania cd. u Romany Obrockiej - Tania Sayegh po ormiańsku

Wszyscy - polskie kolędy przy muzyce Georga Sayegha, Arama Sayegha.

Miłe spotkanie, smaczny poczęstunek

 

    

Szanowni Państwo! Drodzy Przyjaciele! Kochani Parafianie!
Modląc się do św. Brata Alberta, artysty i społecznika, który odszedł do nieba sto lat temu, w dzień Bożego Narodzenia 1916 roku, składam Wam następujące życzenia:
 
Życzenia Albertyńskie na Boże Narodzenie
 
Bezdomnym schronienia ciepłego
Smutnym nadejścia radości
Zapracowanym kilku dni wolnego
Samotnym wielu gości

Emigrantom powrotu do ojczyzny
Prześladowanym solidarności
Zranionym zagojenia blizny
Obojętnym poranka wrażliwości

Młodym rodzinom kąta własnego
Dziadkom wnuków obecności
Rodzicom przyjęcia życia poczętego
Chorym i niepełnosprawnym czułości

Społecznikom udanych akcji
Dobroczyńcom uśmiechów wdzięczności
Dającym „wdowi grosz” satysfakcji
Wolontariuszom wytrwałości

Wierzącym odnowienia wiary
Niewierzącym pozytywnych wartości
Rządowi i opozycji spuszczenia pary
Księżom większej wyrozumiałości

Europie odrodzenia duchowego
Politykom odejścia od poprawności
Rodakom patriotyzmu szczerego
Kresowianom zachowania polskości 
 
Każdemu więcej czasu dla rodziny
Stałej pracy i wzajemnej życzliwości
A od Betlejemskiej Dzieciny
i Brata Alberta nadziei i miłości
 
Wigilia Bożego Narodzenia Roku 2016,
Szczęść Boże!
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Proboszcz Ormiańskokatolickiej Parafii Południowej pw. św. Grzegorza Oświeciciela
 

 

Ryczeń, Barbórka 2016.
Od lewej stoją: Hubert Kubicki - ZG RUDNA, Wojciech Kubicki - ZG RUDNA, ks. Ryszard Skocz, ks. Jakub Bartczak, Artur Góra - ZG POLKOWICE-SIEROSZOWICE, Wiesław Janus - DIAMENT SP.ZOO, Marek Kubicki - ZG RUDNA. Fot. M. Kalczyński

O św. Barbarze nie wiemy wiele, ale jeżeli oprzeć się na tradycji pierwszych chrześcijan coś jednak można o Niej powiedzieć. Była córką Dioskurosa i na świat przyszła w starożytnym Heliopolis, dzisiejszy Egipt. Ojciec, bogaty kupiec, wysłał ją na naukę do Nikomedii, dzisiejsza Turcja. Wszystko to działo się w czasach, kiedy wszystkie te ziemie należały do Cesarstwa Rzymskiego i za panowania cesarza Maksymiana Galeriusza (305-311). W czasie swojego pobytu w Nikomedii Barbara zetknęła się z chrześcijanami, którzy wówczas podlegali prześladowaniom z powodu swojej wiary w Pana. Nauki chrześcijan tak głęboko zapadły jej w serce, że postanowiła do nich przystąpić. Ta decyzja pozostawała w zupełnej sprzeczności ze zdaniem ojca, który postanowił wymusić na córce posłuszeństwo. Gdy na nic zdały się prośby i groźby Dioskuros zaprowadził córkę przed oblicze sędziego. Ten rozkazał najpierw Barbarę ubiczować, a wobec braku skruchy kazał Barbarę bić maczugami, przypalać pochodniami, a wreszcie obciąć jej piersi, a i tak wszystko na nic. Wreszcie sędzia zrozumiał, że torturami niczego nie osiągnie. Wydał więc wyrok, by ściąć Barbarę mieczem, zaś wykonawcą miał być jej ojciec. Wydarzyło się to w Roku Pańskim 305. Ta okrutna śmierć, zadana ręką własnego ojca i niezwykła odwaga rozsławiła cześć św. Barbary tak na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Jako patronkę czcili św. Barbarę ci, którzy na śmierć nagłą i niespodziewaną są najbardziej narażeni: dzwonnicy, kowale, ludwisarze. szczotkarze, tkacze, flisacy, marynarze, rybacy, żołnierze, kamieniarze, więźniowie i oczywiście górnicy. Wspomnienie Barbary w kalendarzu [rzymskokatolickim – przyp. red.] przypada czwartego dnia grudnia. Uznano ją ponadto za jedną z czternastu wspomożycieli w dobrej śmierci.
Dnia 4 grudnia Roku Pańskiego 1938 we Lwowie zamknął oczy ostatni z arcybiskupów kościoła ormiańskokatolickiego, Józef Teofil Teodorowicz. Musiał mieć u Pana wielkie zasługi, skoro to właśnie w dzień wspomnienia św. Barbary, patronki dobrej śmierci, jego życie dobiegło końca. Dobry Pan nie dał mu oglądać upadku Polski który nastąpił rok później. Bo abp Teodorowicz o wolną Polskę walczył przez całe swoje życie, z którego większość przeżył pod Jej zaborami.
Z pozoru dwa te fakty, górnicze święto i rocznicę śmierci abp Teodorowicza, nic poza datą dzienną nie łączy, jednak niezupełnie tak jest. Wiedzą o tym mieszkańcy Ryczenia. Bowiem przed tutejszym kościołem pw. Najświętszego serca Pana Jezusa stoi jedyny w Polsce pomnik poświęcony abp. Teodorowiczowi, a wykuty dłutem ryczenianina Jacka Tańskiego. Ponadto wewnątrz znajduje się Jego podobizna pędzla Tomasza Wojnowskiego. Zaś w przedsionku znajduje się figurka św. Barbary wyrzeźbiona w drewnie rękoma tegoż Tomasza Wojnowskiego.
Dnia 4 grudnia tego roku odbyła się w Ryczeniu Msza św. barbórkowa, połączona ze wspomnieniem abpa Teodorowicza. Drobną atrakcją była urządzona wespół z moim synem Hubertem i bratem Wojciechem wystawa minerałów występujących w złożach eksploatowanych przez KGHM Polska Miedź SA. W Mszy św. uczestniczyli górnicy z Ryczenia i okolic, zaś celebrowali ją ks. Ryszard Skocz z Osetna i ks. Jakub Bartczak – z zamiłowania raper, który prowadził w tym czasie u nas rekolekcje. W homilii proboszcz Ryszard Skocz wspomniał wielkie zasługi abp Teodorowicza dla Ojczyzny i prosił o modlitwę za spokój jego duszy. Pamiętać należy, że św. Barbara i Abp Teodorowicz należeli do Kościoła wschodniego.
Ze wszystkich barbórek jakie pamiętam, ta była najsmutniejsza. Kilka dni zaledwie wcześniej w tragicznym wypadku zginęło ośmiu naszych kolegów z kopalni RUDNA. Byłem wtedy w pracy, słyszałem ten brzemienny skutkami wstrząs, ale ogrom tragedii dotarł do mnie dopiero po czasie. Wiedziałem przecież, że górnictwo to niełatwy chleb, ale nie sadziłem wcześniej że aż tak bardzo. Dzisiaj wiem, że św.Barbara to nie jest tylko taka sobie figurka w kościele. To patronka dobrej śmierci o którą to modlą się dzwonnicy, kowale, ludwisarze, szczotkarze, tkacze, flisacy, marynarze, rybacy, żołnierze, kamieniarze, więźniowie i oczywiście górnicy. Kłaniam się św. Barbarze ilekroć wchodzę do naszego kościoła, i kłaniam się Jej ilekroć z niego wychodzę.              

Marek Kubicki, ryczenianin z urodzenia i wyboru,
sztygar z Zakładów Górniczych RUDNA