Zmarła pani Maria Mikuli
|
fot. Ewa Abgarowicz |
Każde z Nią spotkanie, to niekończące się opowieści z historii rodziny, Jej życia, historii w ogóle. Pełne kolorów, bo pani Maria miała duże poczucie humoru.
Do ostatnich chwil żywo interesowała się sprawami dotyczącymi środowiska ormiańskiego. Dużo czytała. Lektura „Kresowego Pokucia" M. Agopsowicz silnie i na długo Ją poruszyła. Pilnie, mimo pogłębiających się problemów ze wzrokiem, studiowała każdy kolejny numer Awedisu.
Była stałym darczyńcą Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich.
a światłość wiekuista niechaj Jej świeci.
Niech odpoczywa w pokoju. Amen.