Persowie wtargnęli do podległej sobie Armenii i chcieli siłą narzucić mazdaizm. Szlachta i naród ormiański były podzielone. Arystokracja pogardzała chłopami i mieszczanami. Święty Ghevond, najstarszy z nich, i inni kapłani obchodzili miasta i wsie Armenii wzywając do narodowej jedności.
Dzięki ich wytrwałości i wierze doszło do ogólnonarodowego zrywu pod wodzą sparapeta Wartana Mamikoniana. Po raz pierwszy walczyła nie tylko szlachta i rycerstwo, lecz także prości ludzie; chłopi, rzemieślnicy i mieszczanie. Stawili oni czoła wojskom perskim i ormiańskim kolaborantom w bitwie pod Arawajr. Chociaż bitwa ostatecznie została wygrana przez wojska perskie a Wartan zabity, Persowie ponieśli tak dotkliwe straty, że musieli zrezygnować z narzucenia Ormianom mazdaizmu. Święty Ghevond i inni kapłani, którzy po bitwie dostali się do perskiej niewoli, zostali straceni z rozkazu Hazkerta.
Dzięki ich wytrwałości i wierze doszło do ogólnonarodowego zrywu pod wodzą sparapeta Wartana Mamikoniana. Po raz pierwszy walczyła nie tylko szlachta i rycerstwo, lecz także prości ludzie; chłopi, rzemieślnicy i mieszczanie. Stawili oni czoła wojskom perskim i ormiańskim kolaborantom w bitwie pod Arawajr. Chociaż bitwa ostatecznie została wygrana przez wojska perskie a Wartan zabity, Persowie ponieśli tak dotkliwe straty, że musieli zrezygnować z narzucenia Ormianom mazdaizmu. Święty Ghevond i inni kapłani, którzy po bitwie dostali się do perskiej niewoli, zostali straceni z rozkazu Hazkerta.
